Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zieleń. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2011

Wizyta w parku w dniu 10 maja 2011 roku

Ponownie poszedłem do parku "na spacer". Widok zastałem bardzo przygnębiający. Nowo powalone drzewa i coraz większa pustka. Ale wszystko przed nami... Rzeź niewiniątek jeszcze się nie zakończyła. 
W gnieździe w którym  jeszcze kilka dni temu siedział ptak było pusto. Pewnie został spłoszony. W jego sąsiedztwie wycięto lipę (końcówka numeru obozowego 105). A kilka metrów dalej leżała ozdobna wiśnia. Zaprezentowałem ją w poprzednim moim wpisie. Pokażę raz jeszcze.
Pilarze nie zdążyli jeszcze wyciąć młodej lipy (nr 243). Dokonają tego w najbliższych dniach. Jak nazwać takie postępowanie?... Brak słów.



Jeszcze kilka dni temu było zamieszkałe

                        Poniższe drzewko zasłaniało widok na kolorowe wodotryski .



                                                     Tak wyglądało. To już historia.


                                        Koniec i tej młodej lipy niebawem nastąpi.


                 Te drzewa także zasłaniają wodotryski. Z czasem znikną...

wtorek, 10 maja 2011

Park 1000 lecia. Ciąg dalszy...

Na portalu chojnice24 pojawił się materiał pod nazwą "Prac nie wstrzymano" Sprawa dotyczy w dalszym ciągu Parku 1000 lecia. Najbardziej co mnie zbulwersowało, to sugerowanie opinii publicznej (poddawanie pod wątpliwość naszych zdjęć), jako bym wraz z Radkiem Sawickim dokonywał manipulacji. Otóż 6 maja zaraz chwilę po tym jak znalazłem to gniazdo zadzwoniłem do Pani Marii Eichler i oznajmiłem co dzieje się w parku (jest to do sprawdzenia). Wyraziłem również swoje niezadowolenie, że akurat w takim czasie dokonywana jest wycinka drzew. Ale... byłem jeszcze raz tego dnia na porębie i znalazłem to: 































Pewnie jest to chrust, który pozostawili Indianie?

Natomiast co do wiarygodności. Wyciętych drzew w parku, o ile sobie przypominam, miało być 350. Teraz mamy do wycięcia następne 126. Kiedy to skończy się ? Czy wystarczy drzew? Wycięto nawet te drzewa, które w ramach  Kompani Piwowarskiej Żubr zostały zasadzone w parku. Mam na to dowody. A i teraz urzędnikom przeszkadzają choćby takie drzewka.



Nie można ich było przesadzić? Jesteśmy bogatym miastem. Łatwo publiczne pieniądze wyrzucać (dosłownie) w błoto.

niedziela, 8 maja 2011

OBROŃCY CZY POGROMCY PRZYRODY ?

W piątek na portalu chojnice24 zamieszczono artykuł zatytułowany "Znikają topole". Sprawa dotyczy wycinki 126 drzew w Parku 1000 lecia w Chojnicach (nie tak dawno usunięto tam 350 drzew). Zaryzykuję twierdzenie, że za rządów burmistrza Arseniusza Finstera pod topór poszła największa ilość chojnickich drzew. Miasto z roku na rok staje się pustynią. W szczególności jego centrum. Natomiast obecną wycinkę prowadzi się w okresie lęgowym ptaków co uważam za szczyt bezczelności chojnickich władz. 
Park w 2008 roku

A najbardziej komiczne jest to, że na jednej z ostatnich sesji Rady Miejskiej powołano do życia nową komisję... Poczytajcie: Komisja Ochrony Środowiska  Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać zarazem.  I jak tu edukować młode pokolenie chojniczan w temacie ochrony i poszanowania przyrody? Przedszkolak wie, że miesiąc  maj to czas, gdy pojawiać zaczynają się pisklęta w gniazdach.

 Ptak siedzący w gnieździe w sąsiedztwie prowadzonej wycinki drzew w parku 2011 rok

Nie jestem fanatycznym przeciwnikiem wycinki drzew. Ale to co w temacie zieleni obserwuję od lat w moim mieście woła o pomstę do nieba. Drzewa traktuje się jak zło konieczne. A bezmyślność urzędników, różnych szczebli, odpowiedzialnych za ochronę środowiska jest porażająca. 
W piątek byłem w parku. Spotkałem się tam z Radkiem Sawickim. Tu jest relacja z tej wizyty. Strona Wspólnej Ziemi i Portal chojnice24
A propos parku. Przypomnę i zapytuję co  stało się z nasadzeniami w ramach akcji Kompanii Piwowarskiej Żubr? Może władze pochwalą się jaki jest los tych roślin?  Pisano o tym tu:  Gazeta Pomorska  lub Urząd Miejski w Chojnicach lub naszemiasto.pl

Park w 2008 roku

Park w 2011 roku

sobota, 23 kwietnia 2011

W Lasku Miejskim w Chojnicach

Przepiękna pogoda wypędziła mnie dzisiaj do lasu. Było cudownie...


Szczawik zajęczy

Fiołki

Ziarnoplon wiosenny

Konwalia majowa

Przylaszczka

Zawilec biały

?

Zawilec żółty

Śliwa

Mniszek lekarski

Zdjęcia wykonałem telefonem komórkowym.

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Spacer po chojnickim lesie

Radio Weekend podało w dniu dzisiejszym informację, że w chojnickim Lasku Miejskim na znacznym obszarze wycięto stare brzozy i buki po których pozostały „łyse polany". http://www.weekendfm.pl/?n=32249 Zaniepokojony tą wiadomością udałem się na rekonesans. Na wzgórzu za źródełkiem zastałem nowo powstałą polanę i stosy drewna. Rok w rok widuję w lasku wycinkę drzew. Tym razem zaingerowano w lesie z rozmachem. Czy nie przypadkiem aż za nadto? 


Fotografia 1. Lasek Miejski 2011 r.


Fotografia 2. Lasek Miejski 2011 r.






















Zasmucił mnie ten widok, ponieważ starodrzewia skrywają w swoich konarach mieszkańców chojnickiego lasu. Są miejscem lęgowym ptaków, wiewiórek i innych małych zwierząt, które lokują swoje gniazda w dziuplach i szczelinach starych drzew. Wędrując po lesie wypatrywałem ptasie mieszkanka. Zaobserwowałem wiele dziupli. Można zobaczyć je w drzewach rosnących wzdłuż kamiennej drogi. Natomiast nieopodal poręby zauważyłem dwie budki lęgowe, w których zapewne odpoczywały nietoperze.



Fotografia 3. Lasek Miejski. Dziupla w konarze 2011 r.
Na wiosnę lasek zacznie tętnić pełnią życia. Rozpoczną się ptasie zaloty, szczebioty, niekończące się przyśpiewki i gonitwa za piórkiem, za trawką, za gałązką, która przydać się może do pobudowania nowego domu. Tylko czy aby ptactwo przetrwa tą zimę? Zastanawiałem się nad tym. W minionych latach można było spotkać w lesie, w parkach, ogrodach i sadach wiszące na drzewach i krzaczkach kubki z pokarmem. Tym razem w lesie były pustki, a śnieg po same kolana. Gdy wróciłem do domu zatelefonowałem do Urzędu Miejskiego, aby zadać pytań kilka dyrektorowi Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska. Zapytałem pana Jarosława Rekowskiego czy na tą zimę zakupiono pokarm przeznaczony dla ptaków? Nie był pewien. Po chwili okazało się, że takiego zakupu jeszcze do tej pory nie wykonano. Niemniej padła deklaracja, że w ciągu tego tygodnia zostanie to zrealizowane. Przyznał, że koszt nie jest wielki. Na pierwszy rzut zakupione zostanie 200 kubeczków karmy. Koszt jednego kubka to zaledwie 1,8 zł. Trochę głupio zrobiło się mojemu rozmówcy, że musiałem się upomnieć o ptaki. Zapytałem jeszcze czy chojnickie szkoły, wzorem lat poprzednich, zgłaszały potrzebę zakupu przez urząd karmy dla ptaków. Przyznał, że jakoś w tym zimowym sezonie takiego zapotrzebowania nikt nie zgłaszał. Czyżby nikomu nie przyszedł do głowy pomysł dokarmiania naszych śpiewających sprzymierzeńców? - pomyślałem. Chwilę jeszcze rozmawialiśmy o wycince prowadzonej w lasku. Dowiedziałem się, że prace oparte są na podstawie tzw. operatu leśnego. Nie dociekałem co to takiego. Natomiast zasugerowałem czy nie warto byłoby w Lasku Miejskim, jak również w innych częściach miasta posadzić krzewy, których owoce stałyby się zimową jadalnią dla wielu ptaków. Sam obserwuję jak ptaki zajadają się w moim ogrodzie owocami pozostawionymi na krzewach właśnie dla nich. Przyznał, że  pomysł wart jest realizacji i że postara się go wdrożyć. Tylko czy można wierzyć urzędnikowi? Czas pokaże.



Fraszka na Ratusz

Zatrudnili drwala
chcieli ogrodnika
Nie ma co się dziwić
że drzewostan znika



niedziela, 2 stycznia 2011

Zieleń w Chojnicach

   Z moich obserwacji wynika, że drzewa w Chojnicach są dobrem nie do końca pożądanym. Jak domyślam się problemem są spadające liście, które należy uprzątać w okresie jesiennym. Ale czy to jedyny powód? Faktem jest, że zgrabianie liści kosztuje, tak jak usuwanie śniegu i lodu z chodników i ulic w okresie zimowym na które z obowiązku przeznacza się środki z budżetu miasta.


Fot. 1. Fragment  Parku 1000-lecia w 2008 roku. Większość tych drzew została wycięta.


   Chojniccy urzędnicy miejscy znaleźli na to sposób. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, bezkrytycznie i zza biurka godzą się na wycinkę drzew. Zdjęcie nr 2 przedstawia teren, który został sprzedany (najprawdopodobniej w 2008 r.) przez Wojskową Agencję Mieszkaniową osobom prywatnym. Sprzedaż  terenu wywołała kontrowersje, czy aby WAM miała prawo sprzedać grunt wraz z częścią pasa drogowego? Czy nie zostało naruszone prawo? Niemniej nie poczyniono w tym zakresie działań, ani ze strony Urzędu Miejskiego, ani Urzędu Powiatowego, aby doprowadzić do unieważnienia tej transakcji. Przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo. Urząd Miejski  w Chojnicach, którego burmistrzem  jest Arseniusz  Finster, wyraził  zgodę na usunięcie z tego obszaru 40 drzew. W większości były to lipy. Docelowe zyski z reklam przesądziły o losie czterdziestu dorodnych drzew w samym sercu miasta. W miejsce drzewostanu wbudowano stelaże reklamowe przy tak zwanej "zgodzie milczącej" Urzędu Powiatowego, którego starostą jest Stanisław Skaja. Jeden z nich został umiejscowiony na uczęszczanym przez mieszkańców chodniku, którego fragment ostatecznie rozebrano. Rozwścieczyło to mieszkańców pobliskich ulic, ponieważ utrudniono przemieszczanie się osób, a tym samym spowodowano zagrożenie. Ludzie zaczęli skracać sobie drogę chodząc po ścieżce rowerowej. Stan taki trwa do dnia dzisiejszego. Nic nie dało opisanie tego tematu przez chojnickie media, między innymi przez portal do którego prowadzi wskazany link:
http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Na-rondzie-bez-zmian/367
Następne przykłady urzędniczej bezmyślności postaram się ukazać w niedalekiej przyszłości.

Fot. 2. Teren  przy Rondzie Solidarności. (2009 r.)


       Pustka
Drzewa są jak dzieci
te nienarodzone
po których istnieniu
ostaje się zgryzota
i żal

Starcze
samotność ciebie dręczy?
Pustynia
po wykarczowanym
tylko pozostała...
Ona jest grobem
głupcze

Pamiętasz?...
ty dobrze pamiętasz
te słowa

Drzewa są jak dzieci
te nienarodzone
po których istnieniu
ostaje się zgryzota
i żal




Przebiśniegi

Moje ulubione