wtorek, 10 maja 2011

Park 1000 lecia. Ciąg dalszy...

Na portalu chojnice24 pojawił się materiał pod nazwą "Prac nie wstrzymano" Sprawa dotyczy w dalszym ciągu Parku 1000 lecia. Najbardziej co mnie zbulwersowało, to sugerowanie opinii publicznej (poddawanie pod wątpliwość naszych zdjęć), jako bym wraz z Radkiem Sawickim dokonywał manipulacji. Otóż 6 maja zaraz chwilę po tym jak znalazłem to gniazdo zadzwoniłem do Pani Marii Eichler i oznajmiłem co dzieje się w parku (jest to do sprawdzenia). Wyraziłem również swoje niezadowolenie, że akurat w takim czasie dokonywana jest wycinka drzew. Ale... byłem jeszcze raz tego dnia na porębie i znalazłem to: 































Pewnie jest to chrust, który pozostawili Indianie?

Natomiast co do wiarygodności. Wyciętych drzew w parku, o ile sobie przypominam, miało być 350. Teraz mamy do wycięcia następne 126. Kiedy to skończy się ? Czy wystarczy drzew? Wycięto nawet te drzewa, które w ramach  Kompani Piwowarskiej Żubr zostały zasadzone w parku. Mam na to dowody. A i teraz urzędnikom przeszkadzają choćby takie drzewka.



Nie można ich było przesadzić? Jesteśmy bogatym miastem. Łatwo publiczne pieniądze wyrzucać (dosłownie) w błoto.

niedziela, 8 maja 2011

OBROŃCY CZY POGROMCY PRZYRODY ?

W piątek na portalu chojnice24 zamieszczono artykuł zatytułowany "Znikają topole". Sprawa dotyczy wycinki 126 drzew w Parku 1000 lecia w Chojnicach (nie tak dawno usunięto tam 350 drzew). Zaryzykuję twierdzenie, że za rządów burmistrza Arseniusza Finstera pod topór poszła największa ilość chojnickich drzew. Miasto z roku na rok staje się pustynią. W szczególności jego centrum. Natomiast obecną wycinkę prowadzi się w okresie lęgowym ptaków co uważam za szczyt bezczelności chojnickich władz. 
Park w 2008 roku

A najbardziej komiczne jest to, że na jednej z ostatnich sesji Rady Miejskiej powołano do życia nową komisję... Poczytajcie: Komisja Ochrony Środowiska  Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać zarazem.  I jak tu edukować młode pokolenie chojniczan w temacie ochrony i poszanowania przyrody? Przedszkolak wie, że miesiąc  maj to czas, gdy pojawiać zaczynają się pisklęta w gniazdach.

 Ptak siedzący w gnieździe w sąsiedztwie prowadzonej wycinki drzew w parku 2011 rok

Nie jestem fanatycznym przeciwnikiem wycinki drzew. Ale to co w temacie zieleni obserwuję od lat w moim mieście woła o pomstę do nieba. Drzewa traktuje się jak zło konieczne. A bezmyślność urzędników, różnych szczebli, odpowiedzialnych za ochronę środowiska jest porażająca. 
W piątek byłem w parku. Spotkałem się tam z Radkiem Sawickim. Tu jest relacja z tej wizyty. Strona Wspólnej Ziemi i Portal chojnice24
A propos parku. Przypomnę i zapytuję co  stało się z nasadzeniami w ramach akcji Kompanii Piwowarskiej Żubr? Może władze pochwalą się jaki jest los tych roślin?  Pisano o tym tu:  Gazeta Pomorska  lub Urząd Miejski w Chojnicach lub naszemiasto.pl

Park w 2008 roku

Park w 2011 roku

sobota, 23 kwietnia 2011

W Lasku Miejskim w Chojnicach

Przepiękna pogoda wypędziła mnie dzisiaj do lasu. Było cudownie...


Szczawik zajęczy

Fiołki

Ziarnoplon wiosenny

Konwalia majowa

Przylaszczka

Zawilec biały

?

Zawilec żółty

Śliwa

Mniszek lekarski

Zdjęcia wykonałem telefonem komórkowym.

niedziela, 17 kwietnia 2011

"Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy trochę lata"- powiada przysłowie.



     Minęło trochę czasu od ostatniego wpisu na moim blogu. Zdecydowanie za dużo... Kwiecień tradycyjnie bogaty jest w wydarzenia. W dniach od 6-8 brałem udział w imprezie pt."Kwietniowe Spotkania z Poezją", która po raz dwudziesty odbyła się w obiekcie starego ogólniaka. Tym razem był to wyjątkowy czas. Nie będę się rozpisywał. Zachęcam do zapoznania się z tym co napisały chojnickie media:  GP 1.IV GP 12.IV GP 15.IV chojnice com   chojnice24  Proponuję zajrzeć i tu: http://www.kwietniowe.org./   
Czas Kwietniowych Spotkań z Poezją należał do radosnych dni które będę miło wspominał. 
     Ale był też i smutny czas. W czwartek 14  IV wziąłem udział w pogrzebie śp. Andrzeja Zientkowskiego, który był dyrektorem Wydziału Zarządzania Kryzysowego, Ochrony Ludności i Spraw Obronnych w chojnickim urzędzie. Miałem przyjemność współpracować z Panem Andrzejem, gdy odbywałem praktyki studenckie. Był moim opiekunem. Zapamiętałem Go jako człowieka o wielkiej życzliwości i otwartości dla innych. Zmarł nagle mając zaledwie 58 lat. chojnice com
      Natomiast 13 kwietnia przypadła rocznica śmierci mojej koleżanki poetki z Inowrocławia śp. Swietłany Owczarskiej. Urodziła się 4 marca 1966 roku w Kazachstanie. Jej dziadek Józef Owczarski zginął w Katyniu. W wieku 9 lat powróciła wraz z matką do Polski. Zamieszkały w Inowrocławiu. Jak wspomina nasza wspólna znajoma Elżbieta Nowosielska, Swietłana będąc jeszcze w szkole średniej straciła jedyną osobę jaką miała, swoją mamę. Nie miała żadnej innej rodziny.
W dorosłym życiu była instruktorką kultury, organizatorką wielu imprez kulturalnych, współzałożycielką i prezesem Kujawskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Inowrocławiu. 
Wiele razy gościła w Chojnicach. Uczestniczyła w "Biesiadach poetyckich" organizowanych przez nieistniejące już chojnickie koło RSTK. Była obecna podczas "Chojnickich Nocy Poetów".
Poznałem Swietę, tak zwracali się do Niej przyjaciele, na początku lat 90. Była osobą wyjątkową. Piękna i tajemnicza, pogodna i nad wyraz życzliwa. Pamiętam, jak całą grupą, wędrowaliśmy po Zaborskim Parku Krajobrazowym w "poszukiwaniu fraszek". Naszym przewodnikiem był wtedy Jan Sabiniarz. Opowiadał o urokach tej ziemi. Zarażał pięknem przyrody. Było wspólne słuchanie wierszy, nocne Polaków rozmowy.




Fot. 1 Z wędrówki po Zaborskim Parku Krajobrazowym



Pozostały zdjęcia, wiersze, ogromna pustka i te kilka słów dedykacji w zbiorku wierszy pt. "Na poddaszu piekieł Cię mam": "Jackowi z życzeniami, by na rozpędzonej Polanie zawsze był skrawek na "uprawianie" i "łykanie" poezyjnych strof. - Swietłana". 



Fot. 2 To zdjęcie znajdowało się w galerii 
śp. Swietłany Owczarskiej na portalu "Naszej Klasy".



wtorek, 5 kwietnia 2011

E-dziennik

Przyzwyczailiście się do tego, że zrzędzę i psioczę na moim blogu. Tym razem podzielę się dobrą informacją. Oczywiście dobrą dla mnie rodzica gimnazjalisty. Otóż od pewnego czasu zafunkcjonował i rozwija się  w Zespole Szkół nr 7 w Chojnicach "E-dziennik". Jest to super sprawa. Jako rodzic mam możliwość, drogą elektroniczną, zapoznać się z sytuacją mojego dziecka. Przez te tajemne drzwi zaglądam do  dzienniczka gimnazjalisty.
Jak domyślacie się młody nie jest z tego zadowolony. Stary "wapniak" na bieżąco wie co dzieje się w szkole. 
Pani dyrektor mgr Wiesławie Gerke i całej Radzie Pedagogicznej gratuluję wdrożenia tej praktycznej nowinki.



sobota, 2 kwietnia 2011

* * *

Nim oczy zamknąłeś
czułem nienawiść
W godzinie śmierci Twojej
gniew
A potem obojętność
smutek
i żal
Dzisiaj zrobiło się
jakoś pusto

     Napisałem ten wiersz w nocy z 2 na 3 kwietnia 2005 roku. Dedykowany jest Janowi Pawłowi II. Jest to jeden z nielicznych wierszy, którego nie poprawiałem.


piątek, 1 kwietnia 2011

Na władzę

Liczniki na wodę obłożymy podatkiem
Za grunt dosolimy z naddatkiem
Na kota i kanarka naliczymy cło
A jak będzie dobrze szło
Podwyższymy sobie dietki
Będzie na kobietki