"Moje słowo droższe od pieniędzy" mówił Kazimierz Pawlak z kultowego filmu "Sami swoi".
Ile warte jest słowo chojnickich władz? Tyle, co splunąć na ziemię.
W "Czasie Chojnic" 5 stycznia 2012 roku ukazał się artykuł pt. "Miasto postawi parkometry przy placach Emsdetten i Piastowskim". Można się z niego dowiedzieć, że płatne parkowanie w tych miejscach zacznie obowiązywać od lipca 2012 roku.
Jak widać temat wraca. Wniosek, by objąć opłatą Plac Emsdetten, zgłosiła już w 2010 roku na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej, Mieszkaniowej i Ochrony Środowiska, radna Renata Dąbrowska. Wtórował radny Antoni Szlanga. Wniosek przyjęto jednogłośnie. Za wnioskiem głosowali między innymi obecni radni: Renata Dąbrowska, Antoni Szlanga, Stanisław Kowalik, Gabriela Wegner, Józef Skiba, Edward Gabryś i... Bogdan Kufel. Tak, tak, drodzy nauczyciele, Bogdan Kufel.
Burmistrz Arseniusz Finster ostrzy sobie jeszcze zęby na bezpłatny parking przy starostwie. Przyznam, że tam rzeczywiście jest ciasno i problem z zaparkowaniem. Mnie taka decyzja nie dziwi. Tylko, że przede wszystkim o kasę chodzi. Miasto zadłużone. Czas spłacać kredyty, a pieniędzy jak na lekarstwo. Mści się szastanie publicznym groszem na prawo i lewo. Podać przykłady? Nie będę powtarzał się.
Przypomnę ciekawsze fragmenty dyskusji na temat płatnego parkowania z sesji Rady Miejskiej z 20 grudnia 2006 roku.
Burmistrz A. Finster: "dodam, że na wszystkich parkometrach chcemy zamieścić informację, na całej strefie, że jest bezpłatny parking przy starym szpitalu, dojazd od ulicy Okrężnej. Czyli nie jest tak, że ktoś, kto postawi samochód od razu ma zapłacić, on może wybrać. Ale znowu nie jest tak, jak ktoś napisał w Gazecie, że zmuszony będzie zostawić samochód w Lasku Miejskim i przejść na pieszo do miasta, to już jest po prostu niegrzeczne i nieetyczne, bo tak nie jest".
Radny Jaruszewski zapytał, czy opłaty z parkometrów zasilają fundusz Straży Miejskiej? W końcowej części wypowiedzi burmistrza można było usłyszeć: "w pewnym sensie zasila ten zwiększony koszt zatrudnienia w Straży i w tej części on rzeczywiście jest konsumowany, ale w pozostałej części jest na remonty".
Przyznam, że nie chciało już mi szukać się wypowiedzi z wcześniejszych lat. Ale zapytajcie nauczycieli z Gimnazjum nr 2 i Szkoły Podstawowej nr 1, gdzie wskazywano im niepłatny parking, gdy objęto opłatą Plac Jagielloński? Odpowiedzą, że Plac Piastowski.
Wierzycie radnym, burmistrzowi, że chodzi tu tylko o rotowanie pojazdów w strefie, aby można było gdzie postawić samochód. Ja nie wierzę. Tu chodzi - w myśl znanego przysłowia - o pieniądze. I mam na to dowód. Czas Chojnic j/w: "Opłaty za parkowanie uderzą głównie w osoby, które pracują w centrum Chojnic. -Ale one nie parkują, tylko garażują tu swoje samochody - dodaje Tadeusz Rudnik. Jeśli pracujący w centrum dalej chcieliby parkować, ale już w strefie płatnej, mogą wykupić roczny abonament. Opłata wynosi 500 złotych".
Dobra rada komendanta Straży Miejskiej w Chojnicach. Wyjdzie taniej. Wykupić roczny abonament i "garażować" do woli. Tylko dlaczego burmistrz Finster ma "garażować" w centrum za darmo? W tym miejscu muszę zacytować burmistrza. "To już jest po prostu niegrzeczne i nieetyczne".
Moim zdaniem niech płaci, jak inni dojeżdżający do pracy. Nie zarabia, jak wielu chojniczan, 1 tysiąca złotych z kawałkiem.
A tak na marginesie.
Zastanówcie się zmotoryzowani chojniczanie czy nie warto zaprotestować przeciwko zachłanności rajców miejskich? Zalegalizować protest i sparaliżować pojazdami, np. przez godzinę, część miasta. Trzeba o tym pomyśleć...
.
Wierzycie radnym, burmistrzowi, że chodzi tu tylko o rotowanie pojazdów w strefie, aby można było gdzie postawić samochód. Ja nie wierzę. Tu chodzi - w myśl znanego przysłowia - o pieniądze. I mam na to dowód. Czas Chojnic j/w: "Opłaty za parkowanie uderzą głównie w osoby, które pracują w centrum Chojnic. -Ale one nie parkują, tylko garażują tu swoje samochody - dodaje Tadeusz Rudnik. Jeśli pracujący w centrum dalej chcieliby parkować, ale już w strefie płatnej, mogą wykupić roczny abonament. Opłata wynosi 500 złotych".
Dobra rada komendanta Straży Miejskiej w Chojnicach. Wyjdzie taniej. Wykupić roczny abonament i "garażować" do woli. Tylko dlaczego burmistrz Finster ma "garażować" w centrum za darmo? W tym miejscu muszę zacytować burmistrza. "To już jest po prostu niegrzeczne i nieetyczne".
Moim zdaniem niech płaci, jak inni dojeżdżający do pracy. Nie zarabia, jak wielu chojniczan, 1 tysiąca złotych z kawałkiem.
A tak na marginesie.
Zastanówcie się zmotoryzowani chojniczanie czy nie warto zaprotestować przeciwko zachłanności rajców miejskich? Zalegalizować protest i sparaliżować pojazdami, np. przez godzinę, część miasta. Trzeba o tym pomyśleć...
.
