środa, 4 lipca 2012

Chcę wierzyć, że nie po raz ostatni...


W tym roku Chojnicki Dom Kultury w Chojnicach zaprasza na XX Festiwal Sztuki Ulicznej 2012 "Chojnicka fiesta".







Program imprez podany przez Chojnicki Dom Kultury:


piątek, 6 lipca godz. 17:00 - Stary Rynek ( w razie niepogody Chojnicki Dom Kultury ) przedstawienie „DZIELNY CYNOWY ŻOŁNIERZYK” Teatru Rodzinnego „Gnom”. Teatr działa od lat 80. - Teatr mieści się w walizce a właściwie w kilku walizkach bo każda sztuka ma swoją. Wystawia głównie bajki. Próbuje też form plenerowych i ulicznych. Do Chojnic przyjedzie z "Dzielnym cynowym żołnierzykiem" i tańczącymi marionetkami.
Adaptacja, reżyseria, scenografia i wykonanie Aleksandra Żabińska
Po spektaklu odbędą się  warsztaty polegające na wykonaniu kukiełki z gazet.
 
piątek, 6 lipca godz. 20:00 
Parada teatralna z Chojnickiego Domu Kultury do Fosy Miejskiej, na Starym Rynku etiuda artystyczna w wykonaniu teatru „Niepokornego” z ChDK
Pamiętając o naszym Koledze Eugeniuszu Mikołajczyku, inicjatorze teatrów ulicznych w Chojnicach i tym samym oddając Mu hołd chcielibyśmy zaprosić również Państwa do udziału w paradzie teatralnej, w której będzie uczestniczył teatr „Niepokorny”, teatr „4 żywioły" oraz pracownicy ChDK.
piątek, 6 lipca godz. 20:30 - Fosa Miejska
Otwarcie XX Festiwalu „Chojnicka Fiesta” 2012 przez Burmistrza miasta Chojnice Koncert zespołu poezji śpiewanej SZEPTEM
( w razie niepogody Chojnicki Dom Kultury )
piątek, 6 lipca godz. 22:00 - boisko Sz.P nr1
„SIEWCA” - w wykonaniu Teatru „A” z Gliwic Teatr "A" jest offowym, autorskim teatrem. Działając od 1996 r  ma aktualnie w swoim repertuarze kilkanaście autorskich premier: Spektakle Teatru w ostatnich latach gościły m. in. w rzymskim Panteonie, Holandii, Szwecji, Hiszpanii, Niemczech, Czechach, Bułgarii, również na większości polskich festiwali teatru ulicznego.
„Siewca” to spektakl uliczny - świadomi tego faktu twórcy zdecydowali się przygotować przedstawienie plastyczne, w sekwencji widowiskowych scen fabularnych odsłaniające uniwersalną opowieść. Stąd w spektaklu miejsce na specyficzny ruch sceniczny, układy choreograficzne, efekty oparte na technikach fire - show, plastyczne postaci na szczudłach, szczególna rola kostiumu
i scenografii.
piątek, 6 lipca godz. 23:00 - Fosa Miejska
( w razie niepogody Chojnicki Dom Kultury )
spektakl „DZIEŁO SZTUKI”
Chojnickiego Studia Rapsodycznego
Reżyseria: Grzegorz Szlanga
MUZYKA NA ŻYWO grana przez SUNKINGROAD
Spektakl, choć utrzymany w lekkim, przesyconym humorem tonie, skłania ku poważnym przemyśleniom. Zastosowanie efektów multimedialnych oraz surowa scenografia uczyniły z „Dzieła sztuki” interesujące pod względem plastycznym widowisko. Od czasu premiery (2010) spektakl otrzymał 8 nagród na prestiżowych Ogólnopolskich Festiwalach, w Szkole Teatralnej w Warszawie, Olsztynie SOFT, Szczecinie, Poznaniu,
 i innych miejscach.
sobota,7 lipca godz. 17:30 - Stary Rynek
Etiuda artystyczna w wykonaniu Teatru „Niepokornego” z ChDK
sobota,7 lipca godz. 18:00 - Stary Rynek
( w razie niepogody Chojnicki Dom Kultury )
„W KRAINIE JOKERA” w wykonaniu  teatru "4 Żywioły” a€“ ostatni spektakl reżyserowany przez Eugeniusza Mikołajczyka przeznaczony dla widowni dziecięcej i dorosłych, inspirowany bestsellerami literackimi  takimi jak „Czarnoksiężnik z Krainy Oz” oraz „Alicja w Krainie Czarów”. Bohaterowie, jak większość z nas, poszukują inspiracji, potrzebnych do prowadzenia szczęśliwego, spokojnego życia. Czy poradzą sobie w nieznanym świecie? A może okaże się, że to tylko sen…
sobota,7 lipca godz. 22:00 - Fosa Miejska
( w razie niepogody Chojnicki Dom Kultury )
„PANDORA” wg. „Wariata i zakonnicy” Witkacego, w wykonaniu teatru „Formy”
Scenariusz i reżyseria: Józef Markocki
Sztuka nie jest wierną ilustracją dramatu Witkiewicza, choćby dlatego, iż używa środków charakterystycznych dla teatru ruchu. Jest współczesną wizją człowieka uwięzionego i uwikłanego w słabości ludzkiej natury.
Mityczna puszka Pandory jest zatem nie tylko symbolem niedoli ludzkiej, ale pełni tutaj rolę mikrokosmosu, w którym przyszło nam żyć.
Niedziela, 8 lipca godz. 17:30 - Stary Rynek
Etiuda artystyczna w wykonaniu Teatru „Niepokornego” z ChDK
Niedziela, 8 lipca godz. 18:00 - Stary Rynek
( w razie niepogody Chojnicki Dom Kultury )
„BAZYLISZEK WŚRÓD CZAROWNIC” w wykonaniu Rodzinnego Teatru Lalek "PINOKIO". Teatr Realizuje spektakle lalkowe oraz widowiska plenerowe przeznaczone dla widza w każdym wieku. Czarownice - przylatują na sabat, rozkładają kocioł do gotowania zaczarowanych wywarów, szukają ofiar dla bazyliszka.
niedziela,8 lipca godz. 21:00 - Fosa Miejska
„ILIADA KASZUBSKA” widowisko teatralne wykonywane przez grupę „Teatr Młodych Gotów”
„Iliada Kaszubska" jest spektaklem opowiadającym o niezwykłości Kaszub, ich złożonej historii
 i symbolice. Spektakl jest próbą zebrania  i odtworzenia najważniejszych postaci mitologii kaszubskiej, tak jak wyobrażane są one od wieków w nieznanym świecie?
Niedziela, 8 lipca godz. 22:00 - boisko S.P..nr1
"KOLORY OGNIA " w wykonaniu teatru „Prawdziwego” z Bielawy.
( Widowisko Pirotechniczno Ogniowe )
Teatr wkomponował opowieść z tamtych lat gdzie elementy ognia przeplatają się w działania między armiami dobra i zła w ogniu fajerwerków potęgowane przez muzykę perkusyjną, obie armie stają naprzeciw siebie prowadzone przez wielkich wodzów/szczudlarzy/. Spektakl grany był w wielu miastach w kraju i za granicą.
ZAKOŃCZENIE FESTIWALU „CHOJNICKA FIESTA”
ZAPROSZENIE WIDZÓW NA POKAZ
„SZTUCZNYCH OGNI”  Fosa Miejska



Jako miłośnik teatru zachęcam do skorzystania. Każdy powinien coś dla siebie znaleźć. Oby tylko pogoda dopisała. 

niedziela, 24 czerwca 2012

Do poprzedniego wpisu...

Pierwsze zdjęcie przedstawia kaplicę domową Zgromadzenia Misjonarzy Ducha Świętego przy  ulicy Marchlewskiego 4 (dzisiaj Ducha Świętego) w Chojnicach.
Fotografia 1. Wnętrze nieistniejącej kaplicy domowej Misjonarzy Ducha Świętego w Chojnicach.


 Kaplica już nie istnieje. W jej miejscu urządzono pokój gościnny.
Fotografia 2. Brat Piotr Lipiec ze scholą i ministrantami.

Fotografia 2. Widać na niej śp. brata Piotra Lipca wraz z ministrantami i scholą. Na zdjęciu są: Ewelina i Darek Kuczkowscy, Waldek Myszka, Grażyna Górecka, Marek Rudnik, Mirek Jażdżejewski, Marek Foks, Jacek i Andrzej Łangowscy, bracia Dalhke (możliwe, że niepoprawnie napisałem nazwisko. Imion nie pamiętam), jest też moja siostra Ania, jestem i ja. Zdjęcie jest zrobione na tle domu zakonnego od strony ogrodu. Obecnie jest to wnętrze kościoła "duchaczy". Gdyby wejść po tych schodach bylibyśmy w prezbiterium. Zdjęcie datuję na 1981 lub 82 rok. Zrobiła je najprawdopodobniej Wiesia Myszka, która również należała do scholi. Oczywiście nie znaleźli się na nim wszyscy ministranci i dziewczyny ze scholi ponieważ zrobione zostało po jednej z mszy. Prawdę mówiąc nie umiałbym w inny sposób wskazać Wam brata Piotra. Nie znalazłem jego wizerunku również na stronach "duchackich". Tak jak i ojca Kazimierza Nowaka, który w Chojnicach nie pokazywał się publicznie. Był po wylewie i bardzo nieporadnie się poruszał i komunikował. Nie chodził nawet na wspólne codzienne posiłki. Opiekował się Nim brat Piotr. Miałem zaszczyt raz czy dwa służyć do Mszy Świętej, którą odprawiał prywatnie w kaplicy. Z tego co pamiętam do śp. ojca Kazimierza przyjeżdżał raz lub dwa w tygodniu pielęgniarz chojnickiego szpitala aby Go wykąpać. Z tego co mówił ojciec Hieronim był nim Andrzej najprawdopodobniej Piotrowski. Przy okazji ustalę ten szczegół.
Fotografia 3. Moi rodzice i ojciec Hieronim Lewandowski. 

Fotografia 3. Z uroczystości kościelnych 25-lecie pożycia małżeńskiego moich rodziców w kaplicy ze zdjęcia nr 1. Osoba duchowna to nikt inny jak śp. ojciec Hieronim Lewandowski. Twórca zakonnej wspólnoty Misjonarzy Ducha Świętego w Chojnicach. (fot. 20 kwiecień 1985 rok). Ech... dusza człowiek. 

Tym razem na tyle. Przymierzam się do poważniejszego artykułu w temacie Misjonarze Ducha Świętego w Chojnicach.

czwartek, 21 czerwca 2012

Zdjęcia z mojego archiwum.

   Ciekaw jestem czy znajdą się osoby, które wiedzą co i kogo przedstawiają te fotografie. Zachęcam do wpisywania swoich spostrzeżeń lub wspomnień. 

Fotografia 1.


Fotografia 2.


Fotografia 3.


Przy następnym moim wpisie opowiem więcej... 


niedziela, 27 maja 2012

Zrobiło mi się niefajnie...

W nocy 26/27 maja 2012 roku wziąłem udział w czuwaniu z okazji uroczystości Zesłania Ducha Świętego, które odbyło się w  parafii pod wezwaniem Chrystusa Króla i Błogosławionego Daniela Brottier w Chojnicach. Zaprosili mnie na nie za pośrednictwem portalu społecznościowego facebook, Agnieszka Mrozek-Gliszczyńska i Mirosław Zabrocki - proboszcz tejże wspólnoty.
Panią Agnieszkę znam z Kwietniowych Spotkań z Poezją, księdza Mirosława od wielu, wielu lat. Mój konfrater ze Zgromadzenia Misjonarzy Ducha Świętego w którym przez dwa lata bylem. Z ogromnym sentymentem powracam we wspomnieniach do minionego czasu. Ale.. to już historia.

Z chojnickim Domem Zakonnym związałem się praktycznie od samego początku, gdy Misjonarze Ducha Świętego sprowadzili się do naszego miasta. Miałem zaszczyt zostać pierwszym ministrantem duchackiej kaplicy. Pionierzy wspólnoty to: ojcowie Hieronim Lewandowski, Stefan Smolarek, Kazimierz Nowak, Tadeusz Michalski i brat Piotr Lipiec. Niestety wszyscy już nie żyją.  Najbardziej mi brak o. Hieronima. Poczciwy człowiek, prawdziwy przyjaciel. Zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia w 1989 roku w bydgoskim szpitalu. Zdążyłem w przeddzień śmierci z Nim się jeszcze zobaczyć. Patrzyliśmy na siebie przez długą chwilę w milczeniu. Nie sądziłem, że po raz ostatni. Ten pełen zatroskania o mnie wzrok pamiętam do dzisiaj. Otrzymałem od ojca Hieronima krzyżyk z symbolem Ducha Świętego, który noszę do dzisiaj w klapie marynarki. 
- Ale nie o tym chciałem pisać.



Wracając do czuwania... Zanim pojechałem na nie. Zajrzałem w program uroczystości. Był w nim między innymi Apel Jasnogórski. Pomyślałem, że warto przy tej okazji podzielić się wierszem, jak chlebem, który przed laty utkwił mi w pamięci. Nie znam autora, pamiętam, że pochodzi z Chrześcijańskiego Teatru Słowa. Mocny tekst rozpoczynający się słowami: "Maryjo Królowo Polski". W pierwszych słowach słuchaczy stawia w osłupienie, potem... to już refleksja nad własnym wnętrzem. Ojcom Mirkowi Zabrockiemu i Wojtkowi Lanieckiemu pomysł przypadł do gustu. Zaproponowałem, że dorzucę jeszcze trzy teksty Romana Brandstaettera pt. "Przypowieść o Ojczyźnie", "Modlitwa zapisana na łodygach" i "Anioł Pański". Tak też się stało. Przed samym Apelem Jasnogórskim o.Wojciech zapowiedział mnie z imienia i nazwiska. - Skąd miał wiedzieć, że chciałem być "anonimowy"?

Zrobiło mi się niefajnie. Zdałem sobie sprawę, że zebrani pomyśleć mogę, że robię przedwyborczą reklamę. Wszak w ostatnim czasie, gdzie "nie otworzysz lodówki" -  tam gęba Studzińskiego. Wszystko za sprawą mojej działalności społecznej. Nie rozumianej przez wielu lub błędnie postrzeganej. Ogarnął mnie smutek, bo zawsze brzydziłem się wykorzystywaniem Kościoła do działalności politycznej. Mój czynny udział w uroczystościach mógł tak zostać odczytany. 
To jest jeden z powodów,  że w mojej obecnej parafii nie angażuję się do niczego, a od pewnego czasu podczas nabożeństw znalazłem sobie miejsce na chórze, by zejść z widoku.  Z resztą ludzie tu  jacyś   inni. Rozdrobnieni, pomimo zaangażowania organisty, milczący. Czuję się obco i jakoś pogubiony. Może inni tak samo czują?

Dzisiaj byłem w swoim kościele na mszy o dziewiątej. Chciałem pójść do spowiedzi - wyjątkowo nikt nie słuchał.
Ku mojemu zdziwieniu dojrzałem wśród wiernych znajomą z widzenia młodą kobietę na wózku inwalidzkim. Bardzo ucieszył mnie Jej widok. Miałem ochotę po nabożeństwie podejść do Niej, by powiedzieć jak dobrze, że jest. Nie byłem sam, to odpuściłem.
Nie tak dawno zmarła młoda dziewczyna poruszająca się na wózku. Sądziłem, nie tylko ja, że Ona nią była, bo ostatnio zniknęła z pola widzenia. Nagle pojawia się. Odetchnąłem z ulgą.
Jak może cieszyć widok osoby kalekiej - powiedziałby kto?
A  jednak cieszy i to bardzo.
- Znowu wjechałem na poboczny temat...

Wracając do uroczystości Zesłania Ducha Świętego u duchaczy. 
Moją kwestię wypowiedziałem w miarę poprawnie. Zebrani słuchali z uwagą. Następnie został odśpiewany Apel Jasnogórski i rozpoczęło się czuwanie i wspólna modlitwa. 
Nie oglądałem się do tyłu. Siedziałem w pierwszej ławce. "Świat pękał mi w skroniach". Zdałem sobie sprawę, że ludzie tam zebrani to prawdziwy Kościół Chrystusa. Dało się to wyczuć. Zaangażowany śpiew, modlitwy i atmosfera wspólnoty... A ja... bezbronny jak dziecko, które dopiero co na świat przyszło. Łzy kręciły się w oczach, myśli tysiące i ciągle to samo pytanie do rozważań: 

Czy mam prawo tu być ?...

O północy rozpoczęła się Msza Święta. Zakończyła po pierwszej w nocy. Do domu dotarłem około 1.30.  Te ponad cztery godziny u "Duchaczy" nie były czasem straconym. Długo jeszcze rozmyślałem nie mogąc zasnąć.
Moim dawnym współbraciom ojcom Mirkowi Zabrockiemu, Wojtkowi Lanieckiemu jak również Pani Agnieszce i całej wspólnocie wiernych zgromadzonej na uroczystości dziękuję za to, że mogłem choć przez chwilę być częścią Was.

Dziękuję za zaproszenie. 

poniedziałek, 14 maja 2012

Reelekcja jest celem naszego działania


W piątek 11 maja 2012 roku w Człuchowie  odbyły się konsultacje projektu Strategii Rozwoju Województwa Pomorskiego 2020. Uczestnicy spotkania mieli okazję zapoznać się z prezentacją projektu, wziąć udział w przygotowanej ankiecie oraz w dyskusji.



W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele administracji powiatów: chojnickiego, człuchowskiego i kościerskiego, radni Sejmiku Wojewódzkiego, wicemarszałek województwa pomorskiego, jak również przedstawiciele organizacji pozarządowych. W tym ze stowarzyszenia Młodzi Demokraci z Chojnic i Projekt Chojnicka Samorządność.

Chojnicki Urząd Miejski reprezentowali: Michał Karpiak, Tomasz Kamiński i Jacek Marczewski. Muszę przyznać, że dużym zaskoczeniem dla mnie była nieobecność burmistrza Arseniusza Finstera czy w zastępstwie któregoś z dwóch wiceburmistrzów. Nie był także obecny przewodniczący Rady Strategii Rozwoju Miasta Chojnice 2012-20 Antoni Szlanga. Tego ostatniego można uznać za usprawiedliwionego, ponieważ w tym samym czasie przyszła na świat jego wnuczka.

Postanowiłem podczas spotkania nie zabierać głosu, a nastawić wyłącznie na odbiór informacji. Przysłuchać interesującej dyskusji, poznać opinie przede wszystkim samorządowców o projekcie. 
Głos burmistrza Kościerzyny Zdzisława Czuchy zasługuje na uwagę. Poruszył między innymi kwestię odpadów i związanych z tym obciążeń dla gmin, a tym samym mieszkańców. Natomiast Paweł Wajlonis ze stowarzyszenia Młodzi Demokraci omówił problemy ludzi młodych z którymi borykają się na co dzień.



W rozmowach kuluarowych próbowałem wysondować czy strategie nie powinny dotyczyć dłuższej perspektywy. Zdaniem stowarzyszenia Projekt Chojnicka Samorządność - przynajmniej ta dla miasta Chojnice - powinna obejmować  lata 2012-2030 czy nawet 2035. Na te lata przypadać będzie "wymiana pokoleniowa".  Natomiast z fachowych czasopism naukowych takich jak  American  Scientific wynika, że rozwój technologiczny zmieni swe oblicze właśnie pomiędzy latami 2030-2035. Przywoływane te i inne argumenty stawały się akceptowalne i logiczne dla moich rozmówców.






Podsumowania konsultacji dokonał wicemarszałek województwa pomorskiego Wiesław Byczkowski z którego ust padło zastanawiające stwierdzenie: „Reelekcja jest celem naszego działania”. 
Czyżby strategie miały stać się narzędziem wyborczym? Zanim powstaną, wpasują się doskonale w kampanię wyborczą do samorządów. Ta dla miasta Chojnice kosztować ma 40 tys. złotych. Dla województwa pewnie więcej? Czy za dokument nazywany strategią obejmujący tak krótki okres warto wydać tyle pieniędzy? 

czwartek, 10 maja 2012

Dyrektor Rekowski to pogodny człowiek

Na terenie naszego miasta powstaje coraz więcej instalacji deszczowych. 
Można powiedzieć, że dobrze, ponieważ spływające wody opadowe wyrządzają wiele szkód. Rozmywają grunt nanosząc przy okazji piach i żwir na nasze ulice, stwarzając przy tym zagrożenie dla użytkowników dróg.

Pamiętam jak wyglądała po ulewach ulica Strzelecka dopóki nie wykonano tych urządzeń. Całe hałdy ziemi i piachu zalegało na jezdni. Żeby to uprzątnąć potrzeba było wyłożyć nie małe pieniądze z budżetu miasta.

Na osiedlu, gdzie mieszkam, wykonano w ostatnich latach dość dużo tzw. deszczówek. Z moich obserwacji wynika jednak, że z pielęgnacją tych urządzeń bywa już gorzej. Zapomina się czyścić odstojniki co prowadzi do zamulania instalacji. Niektóre studzienki nie spełniały swojej funkcji, ponieważ  w pełni zasypane były ziemią, liśćmi i piaskiem.

Szkoda, aby wydane we wcześniejszych latach pieniądze były zmarnotrawione, a wykonana infrastruktura stała się bezużyteczna. 
Nie jest mi obojętne mienie miejskie więc w ubiegłym roku tj. 23 marca 2011 podczas zebrania Samorządu Mieszkańców Osiedla nr 3 "Słoneczne-Leśne" zgłosiłem ten problem. Niestety minął ponad rok i nie zrobiono nic.

Wybrałem się na zebranie w kwietniu obecnego. Przypomniałem o zgłoszonym postulacie. Zapytałem czy formalnie mam zgłosić do przegłosowania wniosek w tej sprawie. Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Pan Jarosław Rekowski zapewnił mnie, że w żadnym razie nie muszę, a on zadba, by studzienki deszczowe uporządkować. 

Panowie oczyszczają studzienki deszczowe 18 kwietnia 2012 r.


Muszę przyznać, ku mojemu zdziwieniu, że zaraz następnego dnia na terenie osiedla pojawiła się ekipa, która zajęła się doprowadzeniem studzienek do użytku.

Przy tej okazji dopowiem, że dyrektor Rekowski należy do tych urzędników, których sobie cenię. Zawsze znajdzie chwilę, aby można porozmawiać na tematy związane z pracą wydziału, którym kieruje. Nigdy nie bywa opryskliwy, a przecież jak każdy z nas idealny z pewnością nie jest. 
Żartobliwie powiem, może czasem zapominalski o czym świadczyć może opisana przeze mnie sprawa.
Panu dyrektorowi życzę spełnienia w pracy oraz w życiu prywatnym. No i... dużo zdrowia.

środa, 9 maja 2012

Samorządność po chojnicku

Miesiąc kwiecień to okres zebrań ogólnych w Samorządach Mieszkańców Osiedli. W moim odbyło się 17. Będąc na tym spotkaniu pytałem w kilku sprawach o których szerzej, być może, napiszę następnym razem. 

Z protokołu Rady Samorządów (w skład wchodzą wszyscy przewodniczący samorządów osiedli), która działa pod kierunkiem przewodniczącego Rady Miejskiej Mirosława Janowskiego  dowiedziałem się, że zadałem na zebraniu mieszkańców "niedorzeczne" pytanie w sprawie gwiazdki dla dzieci.
Nie mogę wobec tego stwierdzenia przejść obojętnie. Pod artykułem "Osiedlowe zebrania zakończone" na portalu ch24, który zamieścił relację z prac tegoż gremium, dodałem komentarz mniej więcej takiej treści:  

Do końca kwietnia miały być przekazane do Biura Rady protokoły z zebrań. Niestety z Samorządu Mieszkańców Osiedla nr 3 "Słoneczne-Leśne" nie można się go doczekać. Już wiele razy pytałem w tej sprawie. Obiecano przesłać mi informację na pocztę mailową zaraz jak  protokół pojawi się.

Moje "niedorzeczne pytanie" o którym mówił Pan Gabryś (przewodniczący Zarządu Samorządu Mieszkańców Osiedla nr 3, jak również radny miejski i przewodniczący Komisji Rewizyjnej RM) było mniej więcej takie:

Proszę przedstawić w jaki sposób jest organizowana gwiazdka dla dzieci w naszym samorządzie. To znaczy jeśli w poprzednich latach była informacja, że gwiazdką objęte miały być dzieci w przedziale wiekowym od 3-12 lat, to proszę wyjaśnić mechanizm na podstawie którego paczki były przygotowywane. Skąd zarząd czerpał wiedzę dla ilu dzieci należy przygotować paczki? Czy współpracuje w tej sprawie np. z Wydziałem Spraw Obywatelskich? Ile przygotowano paczek i czy przygotowano taką ilość, która odpowiadałaby ilości dzieci? Czy paczki otrzymały dzieci, które nie brały udziału w gwiazdce? Co z dziećmi niepełnosprawnymi, które nie wychodzą z domu? I co ewentualnie stało się z nierozdanymi paczkami?

Przyznam, że podczas zebrania udzielono mi w tym zakresie odpowiedzi jak to odbywało się w latach poprzednich. Przyjąłem wyjaśnienia do wiadomości. Dopowiedziano, że w ostatnie Boże Narodzenie paczek nie było. Będąc przy głosie dopowiem, że pytałem jeszcze w kilku sprawach. Zaraz gdy pojawi się protokół z zebrania zapoznam się z nim i szerzej skomentuję na moim blogu.
W związku z tym, że mam wielki szacunek dla wielu osób z Zarządu nie pytałem podczas zebrania (aby nie wprowadzać nerwowej atmosfery) na jakiej podstawie zostały środki finansowe rozdysponowane (około 24 tys. zł). Samo sprawozdanie finansowe też dawało wiele do życzenia. Ten aspekt pominę.

Zgodnie ze statutem SMO nr 3 par.5. Samorząd Mieszkańców Osiedla podejmuje uchwały w sprawach: (...) punkt 5 przeznaczenia środków finansowych będących w jego dyspozycji.
A uchwały podejmuje zgodnie ze statutem Ogólne Zebranie Mieszkańców  (par.11 pkt.1. Ogólne Zebranie Mieszkańców jest organem uchwałodawczym Samorządu Mieszkańców. pkt. 2. Zarząd Osiedla jest organem opiniodawczym i wykonawczym, organizującym całokształt prac Samorządu.).

Nie znalazłem żadnych uchwał w tej sprawie. Ponadto dopowiem, że Ogólne Zebranie Mieszkańców, między innymi, zatwierdza roczny plan pracy Samorządu Mieszkańców Osiedla przygotowany przez Zarząd Osiedla. (par 16 pkt. 5 statutu SMO nr3). W tym roku z całą pewnością takich czynności nie wykonano. Czy w poprzednich proponuję aby Redakcja ch24 sprawdziła. Bo ja może już słabo widzę.

Rozmawiałem nie tak dawno w sprawie finansów SMO z Panią Skarbnik Miasta Chojnice. Nigdy tego typu uchwały do Niej nie trafiły. Rachunki, tak. Pytałem czy organy pomocnicze w tym zakresie badało RIO. Dotychczas, nie.
Tematy Samorządów Mieszkańców Osiedli "pilotuje" Przewodniczący Rady Miejskiej Mirosław Janowski - dopowiedziała Pani skarbnik.

7 maja br. rozmawiałem na ten temat (zapisy w statutach SMO itd.) z burmistrzem Arseniuszem Finsterem. Odnotował sobie w notesie, aby zgłoszone wątpliwości zbadała Kontrola Wewnętrzna Urzędu. 
Oczekuję na finał i wnioski.

I jeszcze jedno. Na zebraniu zabierałem głos nie jako prezes (jestem przewodniczącym) Projekt Chojnicka Samorządność, a jako mieszkaniec osiedla, którego zebranie dotyczyło.
Rozumiem, że czego bym nie zrobił to zawsze PChS-em adwersarze będą sobie wycierać gębę.
A w tych sprawach zawsze mogłem poinformować organy zewnętrzne. Być może  okoliczności do tego dojrzeją.

Aktualizacja.
W dniu 9 maja br. otrzymałem wiadomość z Biura Rady Miejskiej, że protokół z zebrania dostarczono. Pracownikom biura serdecznie dziękuję za informację.