wtorek, 27 stycznia 2015

Co Andrzej Gąsiorowski ma do ukrycia, że boi się kontroli?

W dniu 26 stycznia 2015 roku, podczas sesji Rady Miejskiej w Chojnicach, przyjęto uchwałę w sprawie zatwierdzenia planu pracy Komisji Rewizyjnej na 2015 rok. Zanim do tego doszło, radny Andrzej Gąsiorowski , a zarazem przewodniczący Zarządu Samorządu Mieszkańców Osiedla nr 9, zgłosił wniosek o wykreślenie z planu pracy, kontroli pod nazwą: "Kontrola realizacji planów pracy jednostek pomocniczych w latach 2011-2014 oraz środków finansowych przeznaczonych na ten cel".

Wniosek został przyjęty przez radę przy 17 głosach "za" i dwóch "przeciw". Przeciw głosowali Marzenna Osowicka i Mariusz Brunka. Nieobecna w tym dniu była Joanna Warczak.
Smaczku dodaje fakt, że kontrolą miały być objęte wszystkie jednostki pomocnicze, w tym te, którym przewodniczą obecni radni miejscy; Renata Dąbrowska, Kazimierz Drewek, Edward Gabryś, Andrzej Gąsiorowski i Leszek Pepliński. Faktem jest, że w powyższej sprawie nie głosował radny Leszek Pepliński, którego w tym czasie nie było na sali obrad. Za wnioskiem zagłosowała tym samym czwórka radnych, którym zapewne nie na rękę była kontrola.

Nasuwa się pytanie, co mają do ukrycia wymienieni powyżej przewodniczący osiedli i zarazem radni, że tak boją się być skontrolowani przez Komisję Rewizyjną? Zgłoszona przez Andrzeja Gąsiorowskiego propozycja utrącenia tejże kontroli rzuca cień podejrzeń, że mogłyby przy tej okazji wyjść na światło dzienne ciekawe sprawki. Podczas dyskusji nad tym punktem, radny Kazimierz Drewek, wręcz "zaszantażował", że jak prowadzone będą kontrole, to on rezygnuje z przewodniczącego.

Pragnę przypomnieć, że w 2012 roku po moich sugestiach, że Zarządy Samorządów Osiedli Mieszkańców działają w niezgodzie ze swoimi statutami, burmistrz zlecił Wydziałowi Kontroli Wewnętrznej kontrolę. Okazało się, tak jak wtedy przypuszczałem, że wszystkie - bez wyjątku - jednostki pomocnicze działały naruszając swoje statuty. Również te, których przewodniczącymi są doświadczeni samorządowcy. Wykazane uchybienia i nieprawidłowości dotyczyły par.5 pkt. 5 statutów osiedlowych.

Przytoczę pełny, wymieniony w poniższej tabeli paragraf, który brzmi następująco: 

Par.5. Samorząd Mieszkańców Osiedla podejmuje uchwały w sprawach:
1. planu zagospodarowania osiedla;
2. utrzymania porządku na terenie osiedla;
3. pracy wspólnej mieszkańców; 
4. podziału osiedla na obwody;
5. przeznaczenia środków finansowych, będących w jego dyspozycji.

Kontrole Wydziału Kontroli Wewnętrznej w 2012 roku. Dane ze strony UM w Chojnicach. Biuletyn Informacji Publicznej .


Na zakończenie. Muszę przyznać, że rozważam wystąpienie do Wojewody z zażaleniem na Radę Miejską w Chojnicach, która swoim postępowaniem zaciągnęła zasłonę niedomówień i podejrzeń. Poproszę, na ile to możliwe, aby organy Wojewody zbadały całą sprawę lub by Pan Wojewoda zainteresował nią np. Regionalną Izbę Obrachunkową czy Prokuraturę Wojewódzką aby rozwiać wszelkie wątpliwości. Nie może być tak, żeby zainteresowana grupa radnych blokowała słuszne inicjatywy. Dopowiem, że do planu kontroli, temat sprawdzenia działalności jednostek pomocniczych, zgłosił na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej radny Mariusz Brunka.

.Moja uwaga. Proszę nie mylić Samorządu Mieszkańców Osiedla z Zarządem Osiedla.
I tak przy okazji zapytam. Czy w sprawie podziału na obwody wyborcze, zapytano Was mieszkańcy jakie mają być? W szczególności pytam mieszkańców Samorządu Osiedla nr 6? Domyślam się, że nie.

Podobne tematy. Samorząd po chojnicku

środa, 7 stycznia 2015

Wirtualny urzędnik nadal plecie bzdury.

Od pewnego czasu nowo wybrana burmistrz Czerska, p. Jolanta Fierek zabiega, aby w czerskim ratuszu utworzyć filię Wydziału Komunikacji. Więcej tu: link. Starosta chojnicki jest niechętny temu rozwiązaniu. Zasłania się kosztami. 
Pragnę przypomnieć, że na utworzenie za 140 tys. złotych "Wirtualnego Urzędnika Adama Chojnickiego" nie było żal władzom powiatu publicznych pieniędzy. A jaka korzyść z tego wirtualnego nieuka? 

W dniu dzisiejszym zadałem "Adamowi Chojnickiemu" pytanie: Kto jest burmistrzem Czerska? Odpowiedział: "Burmistrzem Czerska jest Marek Jankowski".

Wykonane 7 stycznie 2015 roku.


Uważni obserwatorzy wiedzą, że burmistrzem Czerska jest Jolanta Fierek. Natomiast Marek Jankowski został etatowym członkiem zarządu powiatu chojnickiego.

środa, 29 października 2014

Dla kogo chodniki?

W poniedziałek 27 października 2014 roku odbyła się ostatnia sesja Rady Miejskiej w Chojnicach tej kadencji. I jedno szczęście. Ufam, że chojniczanie większości z tych osób już nigdy nie wybiorą. Miało się wrażenie, że tym ludziom władza "uderzyła do głowy". Na szczęście wszystko kiedyś się musi skończyć. Daleki jestem od tego, aby tym razem po nazwisku wywoływać tych, którzy zamiast tworzyć prawo dla obywateli stworzyli "potworki" zatruwające ludziom życie w Chojnicach. Regulamin utrzymania czystości należy do takich przykładów. Próbowałem jako mieszkaniec Chojnic przekonać radnych podczas komisji komunalnej, że zawarte w nim zapisy są szkodliwe dla ludzi, w szczególności tych sponiewieranych przez los. Niepełnosprawnych, zniedołężniałych, schorowanych. Prosiłem aby dokonać zmiany, tak by pojemniki na śmieci z miejsc wyznaczonych do gromadzenia odpadów wystawiały i wstawiały firmy zajmujące się wywozem śmieci. Tak było dawniej i nie było problemu. 
Ze strony internetowej Straży Miejskiej w Gdańsku wynika, że te czynności należą do firm wywożących śmieci. Zajrzyj tu. Nam próbuje się wmawiać, że na tereny obce nie mogą operatorzy wchodzić. Jest to bzdurą, ponieważ udostępnienie pojemnika (tak jak licznika za prąd, wodę czy gaz) należy do obowiązków właściciela lub zarządcy nieruchomości. Nie jest to równoznaczne z wystawieniem go na chodnik, jak to chcą w Chojnicach. Dzięki "staraniom" ustępującej rady w dalszym ciągu, jako obywatele, musimy układać swój harmonogram dnia od rozpiski kiedy wystawić na chodnik pojemnik na śmieci zmieszane, kiedy worki z plastikami, szkłem czy odpadami organicznymi. Wynika z tego, że widocznie chojniczanie nie mają atrakcyjniejszych zajęć. To nie ważne, że jesteśmy starzejącym się społeczeństwem. Władza wie "lepiej" co dla obywatela dobre. Argumenty, że dla starszych osób, inwalidów, ludzi schorowanych wystawienie kubła śmieci, mimo kółek, jest wielkim wyzwaniem, nie docierają do władzy.



Muszę dopowiedzieć, że wystawiane - z zasady wieczorem dnia poprzedniego - pojemniki są poważną przeszkodą dla przechodniów. A z doświadczenia wiem, że zdarza się, iż stoją sobie tak na chodniku  2 czasem i 3 dni. I nie ważne, że którędyś musi przemieścić się rodzic z dzieckiem w wózku, inwalida o kulach czy też osoba niewidoma czy niedowidząca. 
Władza chwali się jaka to jest otwarta i dobra dla inwalidów. Dla niewidomych nawet zainstalowano na przejściach dla pieszych specjalne maty guzikowe. Co tam pojemniki na śmieci w ciągach pieszych? Dodatkowa "atrakcja". A niech tam niewidomi potykają się o kubły i wory.



Za jakiś czas spadnie śnieg. Odśnieżając chodnik gdzie będziemy go składować? Oczywiście na chodniku przy krawędzi z jezdnią. Proponuję wyobrazić sobie, przeglądając załączone zdjęcia, którędy mamy chodzić, gdy na chodniku oprócz pojemników znajdą się hałdy śniegu? 




Podobne tematy: Chojnice24, blog, Chojnica24,


poniedziałek, 1 września 2014

Czas naładować akumulatory

Zapomnieć o codziennych troskach i rozterkach. Wrzucić na luz. Odstresować się. Przemyśleć wiele spraw. Pozdrawiam z nad Bałtyku moich wszystkich ziomali - bez wyjątku.



Do zobaczenia w Chojnicach...


wtorek, 22 lipca 2014

Nie pukaj się w głowę bo płoszysz ptaki.


Stała się  rzecz straszna. Podczas konferencji prasowej Projektu Chojnicka Samorządność - w temacie zanieczyszczenia wód w parku Tysiąclecia - na zakończenie mojej kwestii, zwróciłem się do dziennikarzy z pytaniem, czy śledzą media, bo na przełomie czerwca i lipca na Podlasiu wybuchła epidemia wirusowego zapalenia opon mózgowych. A ja nie chciałbym, aby przypadkiem do Chojnic przypałętało się jakieś świństwo za sprawą wodotrysków, które rozpylają skażoną ściekami wodę, w której mogą być groźne dla życia i zdrowia ludzi drobnoustroje chorobotwórcze. 
Źródło moich informacji pochodziło stąd : http://dziendobry.bialystok.pl/epidemia-szaleje-w-szpitalu-zaczyna-brakowac-miejsc/  Pod wskazanym linkiem napisano między innymi: " Szpital Zakaźny na Dojlidach pęka już w szwach. Na oddziały trafiają kolejne dzieci, chore i te z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych. Wirus szaleje przede wszystkim w Wasilkowie, Supraślu oraz Ogrodniczkach. W przedszkolach obecnych jest niemal połowa dzieci. Inne są albo w szpitalach albo w domach pod opieką rodziców".
Rzecz straszna polegała na tym, że wystraszyłem burmistrza, który jak przejrzał internet to żadnej epidemii w Białymstoku  nie stwierdził - tylko, że ja nie wymieniłem żadnej miejscowości. 
Mówił to wszystko podczas konferencji, którą zorganizował w Lasku Miejskim. No ale przyznał, że rzeczywiście koło setki dzieci trafiło do szpitala w Białymstoku. Zaczął pukać się w głowę i  pogratulował mi "porównywania sytuacji w parku do epidemii, której nie ma". Dopowiedział, że ja przesadzam tak samo jak z tym nie do wytrzymania smrodem w parku, bo według niego były tylko zapachy. Wersję burmistrza potwierdziło Radio Weekend podając: "Znowu akcja strażaków w Parku 1000-lecia w Chojnicach. Dziś (16.07) rano mieszkańcy zaalarmowali pracowników Wodociągów, że w rejonie parku unosi się mocny zapach ścieków". (http://www.weekendfm.pl/?n=49726&chojnice_-strazacy_znowu_wypompowuja_scieki_z_parku_1000-lecia) Jak widać jednym gówno śmierdzi drugim pachnie - mnie śmierdzi.

Cóż, chciałbym zapewnić pana burmistrza, że ja tej epidemii na Podlasiu sobie nie wymyśliłem. Burmistrz jak domniemam sądzi pewnie, że jak epidemia to zaraz muszą być stosy trupów - jak w średniowieczu. Gdyby zajrzał do Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN znalazłby definicję następującą: "Epidemia (gr.), pojawienie się na danym obszarze większej niż przeciętnie liczby zachorowań na określoną chorobę zakaźną (...)". W Wikipedii znalazłem jeszcze i to "wystąpienie na danym obszarze zakażeń lub zachorowań na chorobę zakaźną w liczbie wyraźnie większej niż we wcześniejszym okresie albo wystąpienie zakażeń lub chorób zakaźnych dotychczas niewystępujących".

Podczas swojej konferencji mówił jeszcze, że ja najlepiej chciałbym zamknąć park. Jest to nieprawda co najwyżej półprawda, bo od dawna namawiam - przede wszystkim - do wyłączenia wodotrysków, które rozpylają ścieki komunalne - do takich zalicza się wody opadowe spływające między innymi z ulic -  w dodatku okraszone ściekami bytowymi i przemysłowymi.

Jeszcze na jedną znamienną wypowiedź burmistrza chciałbym zwrócić uwagę. Powiedział: "wirusowe zapalenie opon mózgowych ma się do zagrożenia E-colą (przyp. autora E-coli) i kałowymi, no tak jak do tego, że ja ( czyli On - przyp. autora)   za chwilę zamienię się w kobietę".

Szanowni czytelnicy. Bakterie E-coli do wirusowego zachorowania zapewne mają się nijak, ale do bakteryjnego zapalenia opon mózgowych mogą doprowadzić - w szczególności u dzieci. Nie wierzycie proszę zajrzeć: http://www.vitanatural.pl/Bakterie+Escherichia+coli. 

Pan burmistrz podczas swojej konferencji wielokrotnie apelował do mnie, abym nie straszył ludzi. Zapewniam, że zaprzestanę przestrzegać przed zagrożeniami jak wyłączy te wodotryski.
Na zakończenie i ja apeluję do Pana burmistrza. 
Proszę mówić prawdę i tylko prawdę - nie będzie się Pan wtedy plątał w zeznaniach.
I jeszcze jedno. Panie burmistrzu, jedną przesympatyczną Panią Grodzką już mamy. 
A ja, pomimo wszystko wolę jak chodzi Pan w spodniach.


 Niestety tylko udało mi się wstawić link: Z konferencji burmistrza Chojnic


A tu konferencja Projekt Chojnicka Samorządność do której ustosunkowywał się burmistrz:





Powiązane artykuły: Gazeta Pomorska, Radio Weekend, chojnice24, Chojnice.com