czwartek, 16 czerwca 2016

Uwaga Niebezpieczeństwo!

Osiedle Nr 10 "Kolejarz-Prochowa", to miejsce do którego mam duży sentyment. Tam dorastałem. 
Od wielu już lat osiedlem zawiaduje Kazimierz Drewek. Emeryt. Pracował w zawodowej straży pożarnej. Obecnie jest też radnym Rady Miejskiej, oraz druhem w Ochotniczej Straży Pożarnej w Chojnicach.
W związku z tym, że strażacy zawsze biorą udział w akcjach związanych z wypadkami na drogach, to kwestie związane z bezpieczeństwem powinny być Kazimierzowi Drewkowi znane. Można się pomylić. Osiedle, którego jest gospodarzem - w mojej ocenie - jest najbardziej zaniedbane pod kątem oznakowania pionowego. Takich znaków drogowych, jakich całe mnóstwo na tym osiedlu, nie ma w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
Stan oznakowania jest zatrważający. Należy zadać pytanie czy ktoś nad tym panuje? Czy służby odpowiedzialne za porządek prawny na drogach zaglądają na to osiedle? Dodam, że istnieje w Chojnicach Komisja d/s Oznakowania - co ci ludzie robią?

Ulica Armii Ludowej

Wyjazd z osiedla ulicą Wyszyńskiego w ulicę Człuchowską
Skrzyżowanie ulic Armii Ludowej i Wyszyńskiego
                                                            


Skrzyżowanie ulic Jagiellończyka z ul. Czynu Zbrojnego Kolejarzy.


Nie tylko na tym osiedlu posadowione są takie znaki. 

Skrzyżowanie ulic Niemcewicza z ulicą Reymonta - Osiedle Bytowskie.


W przypadku wypadku lub kolizji kto zawinił? Kierowcy? 
Oj.... chyba jednak - nie. 

Aktualizacja;


"Niewielu kierowców zdaje sobie sprawę z tego, że obowiązujące w Polsce znaki drogowe poza ściśle określonymi wymiarami muszą posiadać także dokładnie wyznaczony kolor, w przeciwnym razie stanowią jedynie ozdobę pobocza czy chodnika" 

(więcej tu: Kiedy znak drogowy nie jest ważny? )





.

środa, 15 czerwca 2016

Przesłanie

Nie otaczaj się zgrają bałwanów, bo gdy nadejdą ciepłe dni, nawet nie zauważysz jak znikną. 
I wtedy - co jest smutne - pozostaniesz zupełnie sam.

     (Z sympatią - Burmistrzowi mojego Miasta).

wtorek, 19 kwietnia 2016

czwartek, 3 grudnia 2015

Za urażoną dumę burmistrza - zapłacą kierowcy

W dniu dzisiejszym otrzymałem odpowiedź od przewodniczącego Rady Miejskiej Mirosława Janowskiego na pismo adresowane do RM o którym ta nie została poinformowana.



Póki co wprowadzenie płatnej strefy na Placu Piastowskim zostało odroczone w czasie. Urząd Miejski wystąpił o opinię w kwestii rozszerzenia strefy do organów zarządzających drogami i ruchem na drogach. Zdziwiłbym się, gdyby były one nie po myśli burmistrza. Byłoby to duże zaskoczenie.

Pragnę zauważyć, że na pewnym etapie, zamierzał on nie obejmować opłatami parkingowymi Placu Piastowskiego. Przypomnę fragment artykułu opublikowanego na portalu chojnice24 w tej sprawie: 
"(...).burmistrz rozważał jednak możliwość nieobejmowania tego parkingu strefą płatnego parkowania. - Ale zostałem oskarżony przez pana Knitera (prowadzący warzywniak na pl. Piastowskim przed jego przebudową – przyp. red.) w piśmie, które stworzył i wypowiedziach, że działam na korzyść inwestora, który będzie budował tą minigalerię. Wobec takich insynuacji i pomówień wycofuję się zupełnie z mojej deklaracji – Arseniusz Finster obwieścił na ostatniej konferencji prasowej. Na październikowej sesji decyzję podejmie rada, ale zważywszy, że klub burmistrza stanowi w niej zdecydowaną większość, nie ma się co spodziewać odmiennej opinii. Uchwała dotyczyć będzie powiększenia strefy płatnego parkowania w mieście" (całość pod linkiem poniżej).

Tak więc za urażoną dumę burmistrza Finstera zapłacą kierowcy. Nie ma się co spodziewać, że większość w radzie zagłosuje inaczej, niż oczekuje tego włodarz. 

Zajrzyj tu: chojnice24


wtorek, 1 grudnia 2015

Parking na Placu Piastowskim jeszcze darmowy

Podczas sesji Rady Miejskiej, która odbyła się w dniu 30 listopada 2015 roku, burmistrz Arseniusz Finster oznajmił, że Wojewoda Pomorski uchylił uchwałę Rady Miejskiej w Chojnicach z dnia 19 października 2015 r. w sprawie ustalenia stref płatnego parkowania, stawek opłat i opłat dodatkowych za parkowanie oraz sposobu ich pobierania. 
Powodem uchylenia był brak opinii wspomnianej uchwały przez organy zarządzające drogami i ruchem na drogach. Gdy takowe się pojawią Rada Miejska ponownie zajmie się tematem.
Dla ciekawostki dopowiem, że wojewoda, rozstrzygnięcia nadzorczego dokonał 19 listopada 2015 roku, a opublikowano je 27 listopada br. w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego.
Pragnę Państwu zakomunikować, że w dniu 13 listopada złożyłem w biurze podawczym Urzędu Miejskiego wezwanie do usunięcia naruszenia prawa przez Radę Miejską właśnie w powyższej sprawie. Niestety, jak się okazało, przewodniczący RM nie raczył o tym fakcie poinformować Rady Miejskiej do której pismo było adresowane.
Radna Marzanna Osowicka podczas sesji  30 listopada br. zapytała czy do rady nie wpłynęło moje pismo. Od przewodniczącego usłyszała, że nie. Natomiast burmistrz stwierdził, że wie o które pismo chodzi i że było ono zaadresowane do niego - co jest oczywistą nieprawdą.
Tak więc możecie Państwo pisać pisma do organu jakim jest Rada Miejska, a przewodniczący Mirosław Janowski według swego uznania informuje o tym organ, któremu przewodniczy. 
Ps. Po sesji, gdy pokazałem potwierdzenie, przyznał, że moje pismo otrzymał, ale przekazał je do zaopiniowania.
Niestety, tylko w Chojnicach jest to możliwe.


                                     






Zajrzyj też i tu: Radio Weekend






         

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Stawy zarastają. Jeszcze trochę i będzie można chodzić po ich powierzchni.


Władze miasta Chojnice mogą zaczarowywać rzeczywistość. Burmistrz może zapewniać, że woda w parku jest bezpieczna, że ciecz znajdującą się w stawach można wypić bez szkody dla własnego zdrowia. Że woda nadaje się nawet do kąpieli. Cóż...tylko ludzie mało rozgarnięci dadzą się na to wszystko nabrać. 


 "Inhalatory" nadal "umilają" ludziom życie.

Z dokumentu Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowisk w Gdańsku (Delegatura Słupsk) przesłanego w maju 2015 roku na ręce przewodniczącego Rady Powiatu Chojnickiego, czytamy między innymi:

 "Kontrola w Gminie Miejskiej, którą objęto wszystkie urządzenia kanalizacji deszczowej na terenie miasta Chojnice wykazała, że wody opadowe i roztopowe ujęte w zamknięte systemy kanalizacyjne, pochodzące z powierzchni zanieczyszczonych o trwałej nawierzchni, 6 wylotami zlokalizowanymi w rejonie ulic Igielskiej, Pietruszkowej, Mickiewicza, Czarna Droga, Długiej i Prochowej odprowadzane są bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego.
W trakcie przeprowadzonych oględzin wylotów kanalizacji deszczowej i Strugi Jarcewskiej na odcinku od przepustu pod al. Brzozową do Mleczarni, w wybranych punktach pobrano z rzeki 5 próbek wody oraz 1 próbkę ścieków z wylotu kanalizacji deszczowej zlokalizowanego w rejonie ul. Mickiewicza. Uzyskane wyniki analizy próbek wody ze Strugi Jarcewskiej wykazały, że w stawach Parku Tysiąclecia następuje pogorszenie jakości wód".


A miało być tak pięknie


Przypomnę, że w ubiegłym roku burmistrz miasta Chojnice Arseniusz Finster obiecywał, że wykąpie się w parkowych stawach. Obietnicy nie dotrzymał? Być może zrozumiał, że nie warto ryzykować.

Zajrzyj tu: Chojnice24  i tu:   Chojnice.com, 

. 

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Obudź się władzo póki nie jest za późno

Park 1000-lecia w Chojnicach. 
Pytam. 
Czy ten plac zabaw dla dzieci jest bezpieczny? 
Moim zdaniem naszej kochanej władzuni brakuje wyobraźni. 
Czy ten plac nie powinien być ogrodzony? 
Zdecydowanie tak - powinien być. 
Najlepiej, gdyby docelowo był tam żywopłot. 
Oceńcie sami. 


Proszę kliknąć na zdjęcie.







Przypomnę, że w marcu 2015 w okolicach tegoż miejsca utopiła się starsza kobieta. Link do tego tematu Radio Weekend.

.

poniedziałek, 30 marca 2015

Temat do przemyśleń na Wielki Tydzień.

 "Arystoteles pisał, że wspólnota polityczna istnieje tylko wtedy, gdy jest wspólnotą rozróżniania dobra i zła. Jeśli ludzie zaczynają kompletnie różnić się w tym zakresie, przestają tworzyć wspólnotę".   
                            ( Prof. Andrzej Nowak )

wtorek, 27 stycznia 2015

Co Andrzej Gąsiorowski ma do ukrycia, że boi się kontroli?

W dniu 26 stycznia 2015 roku, podczas sesji Rady Miejskiej w Chojnicach, przyjęto uchwałę w sprawie zatwierdzenia planu pracy Komisji Rewizyjnej na 2015 rok. Zanim do tego doszło, radny Andrzej Gąsiorowski , a zarazem przewodniczący Zarządu Samorządu Mieszkańców Osiedla nr 9, zgłosił wniosek o wykreślenie z planu pracy, kontroli pod nazwą: "Kontrola realizacji planów pracy jednostek pomocniczych w latach 2011-2014 oraz środków finansowych przeznaczonych na ten cel".

Wniosek został przyjęty przez radę przy 17 głosach "za" i dwóch "przeciw". Przeciw głosowali Marzenna Osowicka i Mariusz Brunka. Nieobecna w tym dniu była Joanna Warczak.
Smaczku dodaje fakt, że kontrolą miały być objęte wszystkie jednostki pomocnicze, w tym te, którym przewodniczą obecni radni miejscy; Renata Dąbrowska, Kazimierz Drewek, Edward Gabryś, Andrzej Gąsiorowski i Leszek Pepliński. Faktem jest, że w powyższej sprawie nie głosował radny Leszek Pepliński, którego w tym czasie nie było na sali obrad. Za wnioskiem zagłosowała tym samym czwórka radnych, którym zapewne nie na rękę była kontrola.

Nasuwa się pytanie, co mają do ukrycia wymienieni powyżej przewodniczący osiedli i zarazem radni, że tak boją się być skontrolowani przez Komisję Rewizyjną? Zgłoszona przez Andrzeja Gąsiorowskiego propozycja utrącenia tejże kontroli rzuca cień podejrzeń, że mogłyby przy tej okazji wyjść na światło dzienne ciekawe sprawki. Podczas dyskusji nad tym punktem, radny Kazimierz Drewek, wręcz "zaszantażował", że jak prowadzone będą kontrole, to on rezygnuje z przewodniczącego.

Pragnę przypomnieć, że w 2012 roku po moich sugestiach, że Zarządy Samorządów Osiedli Mieszkańców działają w niezgodzie ze swoimi statutami, burmistrz zlecił Wydziałowi Kontroli Wewnętrznej kontrolę. Okazało się, tak jak wtedy przypuszczałem, że wszystkie - bez wyjątku - jednostki pomocnicze działały naruszając swoje statuty. Również te, których przewodniczącymi są doświadczeni samorządowcy. Wykazane uchybienia i nieprawidłowości dotyczyły par.5 pkt. 5 statutów osiedlowych.

Przytoczę pełny, wymieniony w poniższej tabeli paragraf, który brzmi następująco: 

Par.5. Samorząd Mieszkańców Osiedla podejmuje uchwały w sprawach:
1. planu zagospodarowania osiedla;
2. utrzymania porządku na terenie osiedla;
3. pracy wspólnej mieszkańców; 
4. podziału osiedla na obwody;
5. przeznaczenia środków finansowych, będących w jego dyspozycji.

Kontrole Wydziału Kontroli Wewnętrznej w 2012 roku. Dane ze strony UM w Chojnicach. Biuletyn Informacji Publicznej .


Na zakończenie. Muszę przyznać, że rozważam wystąpienie do Wojewody z zażaleniem na Radę Miejską w Chojnicach, która swoim postępowaniem zaciągnęła zasłonę niedomówień i podejrzeń. Poproszę, na ile to możliwe, aby organy Wojewody zbadały całą sprawę lub by Pan Wojewoda zainteresował nią np. Regionalną Izbę Obrachunkową czy Prokuraturę Wojewódzką aby rozwiać wszelkie wątpliwości. Nie może być tak, żeby zainteresowana grupa radnych blokowała słuszne inicjatywy. Dopowiem, że do planu kontroli, temat sprawdzenia działalności jednostek pomocniczych, zgłosił na posiedzeniu Komisji Rewizyjnej radny Mariusz Brunka.

.Moja uwaga. Proszę nie mylić Samorządu Mieszkańców Osiedla z Zarządem Osiedla.
I tak przy okazji zapytam. Czy w sprawie podziału na obwody wyborcze, zapytano Was mieszkańcy jakie mają być? W szczególności pytam mieszkańców Samorządu Osiedla nr 6? Domyślam się, że nie.

Podobne tematy. Samorząd po chojnicku

środa, 7 stycznia 2015

Wirtualny urzędnik nadal plecie bzdury.

Od pewnego czasu nowo wybrana burmistrz Czerska, p. Jolanta Fierek zabiega, aby w czerskim ratuszu utworzyć filię Wydziału Komunikacji. Więcej tu: link. Starosta chojnicki jest niechętny temu rozwiązaniu. Zasłania się kosztami. 
Pragnę przypomnieć, że na utworzenie za 140 tys. złotych "Wirtualnego Urzędnika Adama Chojnickiego" nie było żal władzom powiatu publicznych pieniędzy. A jaka korzyść z tego wirtualnego nieuka? 

W dniu dzisiejszym zadałem "Adamowi Chojnickiemu" pytanie: Kto jest burmistrzem Czerska? Odpowiedział: "Burmistrzem Czerska jest Marek Jankowski".

Wykonane 7 stycznie 2015 roku.


Uważni obserwatorzy wiedzą, że burmistrzem Czerska jest Jolanta Fierek. Natomiast Marek Jankowski został etatowym członkiem zarządu powiatu chojnickiego.

środa, 29 października 2014

Dla kogo chodniki?

W poniedziałek 27 października 2014 roku odbyła się ostatnia sesja Rady Miejskiej w Chojnicach tej kadencji. I jedno szczęście. Ufam, że chojniczanie większości z tych osób już nigdy nie wybiorą. Miało się wrażenie, że tym ludziom władza "uderzyła do głowy". Na szczęście wszystko kiedyś się musi skończyć. Daleki jestem od tego, aby tym razem po nazwisku wywoływać tych, którzy zamiast tworzyć prawo dla obywateli stworzyli "potworki" zatruwające ludziom życie w Chojnicach. Regulamin utrzymania czystości należy do takich przykładów. Próbowałem jako mieszkaniec Chojnic przekonać radnych podczas komisji komunalnej, że zawarte w nim zapisy są szkodliwe dla ludzi, w szczególności tych sponiewieranych przez los. Niepełnosprawnych, zniedołężniałych, schorowanych. Prosiłem aby dokonać zmiany, tak by pojemniki na śmieci z miejsc wyznaczonych do gromadzenia odpadów wystawiały i wstawiały firmy zajmujące się wywozem śmieci. Tak było dawniej i nie było problemu. 
Ze strony internetowej Straży Miejskiej w Gdańsku wynika, że te czynności należą do firm wywożących śmieci. Zajrzyj tu. Nam próbuje się wmawiać, że na tereny obce nie mogą operatorzy wchodzić. Jest to bzdurą, ponieważ udostępnienie pojemnika (tak jak licznika za prąd, wodę czy gaz) należy do obowiązków właściciela lub zarządcy nieruchomości. Nie jest to równoznaczne z wystawieniem go na chodnik, jak to chcą w Chojnicach. Dzięki "staraniom" ustępującej rady w dalszym ciągu, jako obywatele, musimy układać swój harmonogram dnia od rozpiski kiedy wystawić na chodnik pojemnik na śmieci zmieszane, kiedy worki z plastikami, szkłem czy odpadami organicznymi. Wynika z tego, że widocznie chojniczanie nie mają atrakcyjniejszych zajęć. To nie ważne, że jesteśmy starzejącym się społeczeństwem. Władza wie "lepiej" co dla obywatela dobre. Argumenty, że dla starszych osób, inwalidów, ludzi schorowanych wystawienie kubła śmieci, mimo kółek, jest wielkim wyzwaniem, nie docierają do władzy.



Muszę dopowiedzieć, że wystawiane - z zasady wieczorem dnia poprzedniego - pojemniki są poważną przeszkodą dla przechodniów. A z doświadczenia wiem, że zdarza się, iż stoją sobie tak na chodniku  2 czasem i 3 dni. I nie ważne, że którędyś musi przemieścić się rodzic z dzieckiem w wózku, inwalida o kulach czy też osoba niewidoma czy niedowidząca. 
Władza chwali się jaka to jest otwarta i dobra dla inwalidów. Dla niewidomych nawet zainstalowano na przejściach dla pieszych specjalne maty guzikowe. Co tam pojemniki na śmieci w ciągach pieszych? Dodatkowa "atrakcja". A niech tam niewidomi potykają się o kubły i wory.



Za jakiś czas spadnie śnieg. Odśnieżając chodnik gdzie będziemy go składować? Oczywiście na chodniku przy krawędzi z jezdnią. Proponuję wyobrazić sobie, przeglądając załączone zdjęcia, którędy mamy chodzić, gdy na chodniku oprócz pojemników znajdą się hałdy śniegu? 




Podobne tematy: Chojnice24, blog, Chojnica24,


poniedziałek, 1 września 2014

Czas naładować akumulatory

Zapomnieć o codziennych troskach i rozterkach. Wrzucić na luz. Odstresować się. Przemyśleć wiele spraw. Pozdrawiam z nad Bałtyku moich wszystkich ziomali - bez wyjątku.



Do zobaczenia w Chojnicach...


wtorek, 22 lipca 2014

Nie pukaj się w głowę bo płoszysz ptaki.


Stała się  rzecz straszna. Podczas konferencji prasowej Projektu Chojnicka Samorządność - w temacie zanieczyszczenia wód w parku Tysiąclecia - na zakończenie mojej kwestii, zwróciłem się do dziennikarzy z pytaniem, czy śledzą media, bo na przełomie czerwca i lipca na Podlasiu wybuchła epidemia wirusowego zapalenia opon mózgowych. A ja nie chciałbym, aby przypadkiem do Chojnic przypałętało się jakieś świństwo za sprawą wodotrysków, które rozpylają skażoną ściekami wodę, w której mogą być groźne dla życia i zdrowia ludzi drobnoustroje chorobotwórcze. 
Źródło moich informacji pochodziło stąd : http://dziendobry.bialystok.pl/epidemia-szaleje-w-szpitalu-zaczyna-brakowac-miejsc/  Pod wskazanym linkiem napisano między innymi: " Szpital Zakaźny na Dojlidach pęka już w szwach. Na oddziały trafiają kolejne dzieci, chore i te z podejrzeniem zapalenia opon mózgowych. Wirus szaleje przede wszystkim w Wasilkowie, Supraślu oraz Ogrodniczkach. W przedszkolach obecnych jest niemal połowa dzieci. Inne są albo w szpitalach albo w domach pod opieką rodziców".
Rzecz straszna polegała na tym, że wystraszyłem burmistrza, który jak przejrzał internet to żadnej epidemii w Białymstoku  nie stwierdził - tylko, że ja nie wymieniłem żadnej miejscowości. 
Mówił to wszystko podczas konferencji, którą zorganizował w Lasku Miejskim. No ale przyznał, że rzeczywiście koło setki dzieci trafiło do szpitala w Białymstoku. Zaczął pukać się w głowę i  pogratulował mi "porównywania sytuacji w parku do epidemii, której nie ma". Dopowiedział, że ja przesadzam tak samo jak z tym nie do wytrzymania smrodem w parku, bo według niego były tylko zapachy. Wersję burmistrza potwierdziło Radio Weekend podając: "Znowu akcja strażaków w Parku 1000-lecia w Chojnicach. Dziś (16.07) rano mieszkańcy zaalarmowali pracowników Wodociągów, że w rejonie parku unosi się mocny zapach ścieków". (http://www.weekendfm.pl/?n=49726&chojnice_-strazacy_znowu_wypompowuja_scieki_z_parku_1000-lecia) Jak widać jednym gówno śmierdzi drugim pachnie - mnie śmierdzi.

Cóż, chciałbym zapewnić pana burmistrza, że ja tej epidemii na Podlasiu sobie nie wymyśliłem. Burmistrz jak domniemam sądzi pewnie, że jak epidemia to zaraz muszą być stosy trupów - jak w średniowieczu. Gdyby zajrzał do Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN znalazłby definicję następującą: "Epidemia (gr.), pojawienie się na danym obszarze większej niż przeciętnie liczby zachorowań na określoną chorobę zakaźną (...)". W Wikipedii znalazłem jeszcze i to "wystąpienie na danym obszarze zakażeń lub zachorowań na chorobę zakaźną w liczbie wyraźnie większej niż we wcześniejszym okresie albo wystąpienie zakażeń lub chorób zakaźnych dotychczas niewystępujących".

Podczas swojej konferencji mówił jeszcze, że ja najlepiej chciałbym zamknąć park. Jest to nieprawda co najwyżej półprawda, bo od dawna namawiam - przede wszystkim - do wyłączenia wodotrysków, które rozpylają ścieki komunalne - do takich zalicza się wody opadowe spływające między innymi z ulic -  w dodatku okraszone ściekami bytowymi i przemysłowymi.

Jeszcze na jedną znamienną wypowiedź burmistrza chciałbym zwrócić uwagę. Powiedział: "wirusowe zapalenie opon mózgowych ma się do zagrożenia E-colą (przyp. autora E-coli) i kałowymi, no tak jak do tego, że ja ( czyli On - przyp. autora)   za chwilę zamienię się w kobietę".

Szanowni czytelnicy. Bakterie E-coli do wirusowego zachorowania zapewne mają się nijak, ale do bakteryjnego zapalenia opon mózgowych mogą doprowadzić - w szczególności u dzieci. Nie wierzycie proszę zajrzeć: http://www.vitanatural.pl/Bakterie+Escherichia+coli. 

Pan burmistrz podczas swojej konferencji wielokrotnie apelował do mnie, abym nie straszył ludzi. Zapewniam, że zaprzestanę przestrzegać przed zagrożeniami jak wyłączy te wodotryski.
Na zakończenie i ja apeluję do Pana burmistrza. 
Proszę mówić prawdę i tylko prawdę - nie będzie się Pan wtedy plątał w zeznaniach.
I jeszcze jedno. Panie burmistrzu, jedną przesympatyczną Panią Grodzką już mamy. 
A ja, pomimo wszystko wolę jak chodzi Pan w spodniach.


 Niestety tylko udało mi się wstawić link: Z konferencji burmistrza Chojnic


A tu konferencja Projekt Chojnicka Samorządność do której ustosunkowywał się burmistrz:





Powiązane artykuły: Gazeta Pomorska, Radio Weekend, chojnice24, Chojnice.com


czwartek, 26 czerwca 2014

Sprawa zanieczyszczonej wody w Parku 1000-lecia zgłoszona na Policję

Prosiłem burmistrza wielokrotnie aby wyłączyć wodotryski w parku (są inne metody napowietrzania wody). Niestety moje prośby są ignorowane.
W zanieczyszczonych ściekami wodach, które są rozpylane przez szereg wodotrysków (zwiększono ich ilość) mogą znajdować się groźne dla zdrowia i życia ludzi drobnoustroje chorobotwórcze.
Jeżeli ktoś ma zamiar wdychać lub być zraszany przez rozcieńczoną sraczkę przysłowiowego Kowalskiego lub wdychać rozcieńczoną flegmę, plwociny lub inne płyny fizjologiczne chorych ludzi  - gratuluję odwagi. 
Przypominam, że tą cieczą zraszane jest także przy sprzyjających wiatrach targowisko miejskie oraz punkt gastronomiczny gdzie sprzedaje się żywność.
Moje prośby nie robią wrażenia na burmistrzu Chojnic.

Dzisiaj tj. 26 czerwca 2014 roku złożyłem w Komendzie Powiatowej Policji w Chojnicach zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w sprawie stwarzania zagrożenia epidemicznego za sprawą wodotrysków rozpylających zanieczyszczoną wodę ściekami komunalnymi. 
Byłem również w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Rozmawiałem z zastępcą dyrektora Panem Jażdżewskim czy mają oni ochotę w tej sprawie cokolwiek zrobić. Poinformowałem, że ja tak łatwo nie odpuszczę tego. 

Ciąg dalszy nastąpi. Zachęcam do zapoznania się z tym artykułem: Zagrożenia bakteryjne wód powierzchniowych autorstwa dr Aleksandry Smyłła

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Sprawa dojrzała na tyle aby zajęli się nią śledczy...

Chojnice dosięgnęło nieszczęście. Park 1000-lecia w Chojnicach stał się jedną wielką kloaką. To, że tak się stanie było tylko kwestią czasu. Pisałem i mówiłem wielokrotnie o wpływających do parku zanieczyszczeniach. Przestrzegałem, że zainfekowane wody mogą być poważnym zagrożeniem dla życie i zdrowia mieszkańców. Tym bardziej, że na głównym stawie zamontowano szereg wodotrysków. Byłem ignorowany przez chojnickie władze. Życzono mi więcej optymizmu.

Dzisiaj należy poważnie się zastanowić czy uda się naprawić zaniedbania? Czy może wzorem dawnych chojniczan należy podjąć decyzję o zasypaniu akwenów wodnych w parku 1000-lecia? To byłby najgorszy wariant.
Przypomnę, że w przeszłości od roku 1857 rozpoczęto prace osuszania obu chojnickich jezior; Jeziora Zielonego i Zakonnego, które były źródłem licznych epidemii - w tym epidemii cholery. Epidemia cholery z 1866 roku ostatecznie wymusiła w 1868 roku podjęcie przez ówczesne władze; gminę miejską i  burmistrza Furmana decyzji o całkowitym osuszeniu jeziora Zielonego, które zakończono w 1900 roku. Natomiast jezioro Zakonne osuszano stopniowo. Rozpoczęto w 1857 roku i kontynuowano w 1894,1923, 1924 i 1936, by ostatecznie pozostawić niewielki zanieczyszczony staw.

W ostatnich latach za panowania burmistrza Arseniusza Finstera w Parku 1000-lecia powiększono istniejący i wykopano kolejne zbiorniki wodne do których wpływają ścieki i inne zanieczyszczenia.

W związku z obecną sytuacją w parku chciałbym w wielkim skrócie zwrócić uwagę na kilka szczegółów. 

1. Czerwiec 2011 roku: Czy otwarto puszkę Pandory?
2. Listopad 2011 roku: W te miejsca wycieczka nie dotarła.
3. Przez kolejne lata "boksowanie" się z chojnicką władzą. Ośmieszano mnie, wyszydzano, życzono więcej optymizmu.
4. Środa 11 czerwca 2014 wysyłam do burmistrza Chojnic maila w którym napisałem prośbę o wyłączenie wodotrysków i podjęcie działań naprawczych w związku ze złym stanem wód wpływających do parku.  
5. Po moim mailu Burmistrz Chojnic zwołuje sztab kryzysowy. Rozpoczyna się mordercza praca wielu ludzi by ratować park 
6. Dla Państwa wiadomości: w głównym stawie co najmniej trzykrotnie odnotowano zwiększoną obecność Escherichia Coli i Enterokoków Kałowych. Mimo to nigdy nie podjęto decyzji o wyłączeniu wodotrysków.
I tak: próbki pobrane: 19 czerwca 2012 wykazały - Escherichia Coli 23.810/100ml i Enterokoki Kałowe 940/100 ml; 30 lipca 2012 - Escherichia Coli 4.960/100 ml i Enteroki Kałowe 1.600/100 ml. Natomiast w próbkach pobranych 2 września 2013 roku Enteroków Kałowych odnotowano 710/100 ml.
Norma tak jak dla kąpielisk wynosi: Escherichia Coli 1.000/100 ml i Enterokoki Kałowe 400/100 ml.
Pragnę zauważyć, że powyższych danych nigdy nie podano do wiadomości opinii publicznej.
7. Na stronie 73  biuletynu na sesją Rady Powiatu z 24 kwietnia 2014 roku w sprawozdaniu PSSE w Chojnicach czytamy między innymi: "Niepokojący jest wzrost współczynnika zapadalności na zakażenia jelitowe o etiologii wirusowej(z 30,8 do 82,2) i bliżej nieokreślone zakażenia jelitowe przebiegające z biegunką (493,57 w 2012 r. i 786,8 w 2013 r.). W 2013 r. opracowano 17 ognisk gruźlicy (w 2012 r. było ich 13, w 2011 r. - 10).".
8. Chojnicki sanepid udaje czy rzeczywiście nie wie, że wyłowione w parku ryby ludzie zabierają do domów aby przygotować z nich posiłek?

 Ciąg dalszy nastąpi. 



czwartek, 17 kwietnia 2014

Jezusa skazano na śmierć w „demokratycznych” wyborach.



         Jutro Wielki Piątek. Ulicami naszego miasta przejdzie procesja Drogi Krzyżowej. Przy tej okazji po raz kolejny ukazały się „Rozważania Drogi Krzyżowej. Chojnice, Wielki Piątek 2014”.   W poprzednich latach w  publikacjach rozważań wielkopostnych znalazły się teksty błogosławionego Jana Pawła II, abp. Henryka Muszyńskiego i nieżyjącego bp. Jana Bernarda Szlagi. Tegoroczne przemyślenia należą do Josepha Ratzingera, emerytowanego papieża Benedykta XVI. Papieża do którego mam ogromny szacunek.

        Ludzie spacerują po mieście, wędrują do miejsc świętych i też czasem  zdarza się im, że coś do buta się przyklei. Niestety, tak jak i w poprzednich latach „przykleił się”  do rozważań  Drogi Krzyżowej list do chojniczan autorstwa burmistrza Chojnic. Kardynał Ratzinger w najśmielszych snach nie śnił, „nie marzył”, że jego rozważania staną się dodatkiem do tegoż listu.   Do wypowiedzianych w nim słów nie miałbym zastrzeżeń, gdyby tym miastem nie rządziły kłamstwa, oszczerstwa, rozwiązłość, czcze obietnice, judaszowe srebrniki i zawłaszczanie nieuprawnionych obszarów.

    Jakim trzeba być cynikiem, jaki trzeba mieć tupet i brak przyzwoitości aby rozważania wielkopostne traktować jako słup ogłoszeniowy? Rozumu zabrakło również urzędującym w Chojnicach duchownym, którzy godzą się na tego typu promocję. Może warto przypomnieć w obronie jakich wartości zginął śmiercią męczeńską Patron Chojnic Św. Jan Chrzciciel? Być może o tym zapomnieli? Zdecydowanie sprzeciwiam się, jak również wielu moich znajomych, na tego typu praktyki. Czas pogonić spod ołtarza do kruchty ludzi, którzy profanują przestrzeń do której nie dorośli. 

     Wracając do wątku listu. Zgadzam się z burmistrzem w jednym, że każdy przeżywać będzie inaczej tą Golgotę. Podczas tej drogi każdy wypełni zadanie w którym zrealizuje się jak najlepiej potrafi. Jedni odnajdą się znakomicie w zawołaniu „na krzyż z Nim” inni odważnie wspierać będą udręczonego Bożego Syna. Przypomnę, że wtedy zadaniem władz świeckich było przypieczętowanie i wykonanie wyroku skazującego na śmierć niewinnego Człowieka i wypuszczenie na wolność  pospolitego złoczyńcy.  Jakież to smutne. W sprawie Jezusa z Nazaretu i Barabasza zadziałał wynik „demokratycznych” wyborów. Sprawiedliwego skazano na męczeńską śmierć przez ukrzyżowanie, drania uwolniono z więzienia.

     Jakie role zostały przypisane obecnie żyjącym? W tegorocznej Drodze Krzyżowej kto będzie żołdakiem, Judaszem, Piłatem, żądnym krwi motłochem? A kto kochającą Matką, Cyrenejczykiem, Weroniką, płaczącą niewiastą czy wiernym uczniem? Kto złym, a kto dobrym łotrem?

     Nikt myślący nie ma co do tego złudzeń, że są tacy którzy na tym wydarzeniu zbijają kapitał własnej osoby wdrażany w życie od lat. Do takich ludzi zaliczam burmistrza Chojnic. Promowanie własnej osoby pod podszewką listu do chojniczan uznaję za niedopuszczalne.

Z przerażeniem patrzę w przyszłość. No cóż?... Poprzedni burmistrz został szafarzem w Bazylice Mniejszej. Obecny może zostanie ojcem rekolekcjonistą? 


Powiązane artykuły: chojnice24